W ramach pokazania, co zakończenie roku lobi z rudźmi:
Uke: Właśnie wracam z zaliczenia.
Me: Nyo, ja też jeszcze mam zajątka do zaliczenia v__v
Uke: Jakiego zajączka? O_o
Me: Zajątka!
Uke: Ale jakiego zajączka?
Me: Nie zajączka, tylko zajątka. Przez te.
Uke: A co to jest zajątek?
Me: Taki zajęć.

Jak widać w temacie, na osłodę owych zaliczeń dostaliśmyrozmaite kfiatki tłumaczeniowe z cudzoziemskich hoteli i restauracji. Z ichniego NA angielski. Tak, z polskiego też. I brawa dla każdego, kto mi powie, cóż to może być roasted duck let looselimpid red beat soup with cheesy dumplings in the form of a finger, bo naszą grupę to zmogło. Z nauczycielką na czole czele.