star-miya blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 6.2007

    got54.gifYesss, po ostatnim moim kursie po rozmaitych blokach i kamienicach z wąskimi a stromymi schodami doszłam do wniosku, że należy tam brać ze sobą latarkę. A niekiedy i klamerkę do zatkania nosa, ale nie czepiajmy się już strzegółów…
    Później zaś uświadomiłam sobie, że moja komórka, cokolwiek by jej zarzucać, ma całkiem niezłą latarkę, tylko że ja z reguły o tym nie pamiętam.

    A propos pamiętania – zapamiętajcie sobie, drogie dzieci, że żaden szanujący się roznosiciel spamu nie może w swoich szczytnych misjach pominąć:
    – sądu okręgowego
    – straży pożarnej
    – hoteli
    – urzędu miejskiego
    – kurii
    – stacji benzynowych
    – i te pe, i te de.
    Nie żebym rozumiała tę kurię, ale oł łel, i tak nie pamiętam, gdzie się ona znajduje.

    I niech mi ktoś wybije z łebka tę dziwną myśl, by założyć bloga, wrzucić na niego Koronę i zgłosić ją do oceny na Poczochrane… To chyba przez to, że zaczęłam robić jej korektę i zdaje się mieć ręce i nogi, i w ogóle życie robi się piękne, a ja na nowo uczę się pisać, ot co.

    goth2_3_28_2002.gifChociaż jeśli alternatywą jest chrzanić wszystko i zostać jubilerem…?
    Ciekawe czy dałabym radę podjąć wyzwanie i przełamać uraz lokalizacyjny. Znaczy, Wrocławia do mnie, bo ja to może bym jakoś przeżyła.

    I niech ktoś mi wytłumaczy, dlaczego to tak trudno pójść i kupić czepek kąpielowy! Przecież to jakieś wariactwo! Może i jestem ostatnio (coś koło dwóch lat) niezwykle jak na mnie oszczędna, ale nie można tak popadać ze skrajności w skrajność!
    …Tak, tłumacz tak samo sobie, dziecko, które przez całe życie tak wpada _^_

    Jakoś mi się lekko na duszy zrobiło, choć już akacje zdążyły przekwinąć…


    • RSS