star-miya blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 4.2007

    got27.gifDoprawdy, to aż się prosiło! Rzuciło się na mnie…

    Cattell’s 16 Factor Test Results
    Warmth |||||||||||||||||| 58%
    Intellect ||||||||||||||| 42%
    Emotional Stability |||||||||||| 34%
    Aggressiveness ||||||||| 26%
    Liveliness ||||||||||||||| 50%
    Dutifulness |||||||||||||||||| 54%
    Social Assertiveness ||||||||| 30%
    Sensitivity ||||||||||||||||||||| 70%
    Paranoia |||||||||||||||||| 54%
    Abstractness |||||||||||||||||||||||||||| 90%
    Introversion ||||||||||||||||||||| 62%
    Anxiety |||||||||||||||||||||||| 74%
    Openmindedness ||||||||||||||||||||| 66%
    Independence ||||||||||||||||||||| 62%
    Perfectionism ||||||||| 30%
    Tension ||||||||||||||| 50%

    Take Cattell 16 Factor Test (similar to 16pf)
    personality tests by similarminds.com

    How you tease, how you leave me to burn…

    35.gifGDZIEŚ sobie muszę zapisać, żeby więcej nie słuchać Going Under kiedy po głowie plącze mi się Kuromi z Hiiragim, bo następnym razem mnie histeryczny śmiech zabije – blog nadaje się do tego lepiej niż cokolwiek innego.
    W sumie to sporo rzeczy mogłabym zapisać i zapamiętać, ale w tej chwili złośliwie wyleciały mi z pamięci, jak to zwykle bywa w takich chwilach.

    Y’know what? Take him. Take him.
    Just chew him in and spit him out.
    You might even choke on him and I don’t mind,
    cause when the whole thing’s over
    he’ll come crawling back to me -
    I’ve got his heart under lock and key

    Inna rzecz to czy zechciałabym przyjąć z powrotem takiego przeżutego i wyplutego… Już prędzej bym go nigdzie od siebie nie puszczała, tak zapobiegawczo.
    I dlaczego z kolei ta piosenka się mnie czepia kiedy myślę o jednej bogini ze znajomego panteonu? A może dlaczego o niej myślę kiedy się plącze? Oł łel, przynajmniej szybciej się kompletuje. Ten panteon.

    In the moonlight
    Carry on, keep romancing,
    Carry on, carry on dancing
    Move… Closer… Passion… Stronger

    Jaki to ładny pomysł, rozpoznać ukochanego po tym jak tańczy, jeśli nie może pokazać twarzy. Jaka to miła, podnosząca na duchu myśl…
    Właściwie sama do końca nie wiem dlaczego taniec jest dla mnie taki ważny, dlaczego uważam jego motyw za tak mi bliski. Przecież jestem pod tym względem wybitnym antytalentem. Jeśli tańczę sama, jestem szytwna albo wręcz przeciwnie, karykaturalnie powyginana i macham albo dolnymi kończynami, albo górnymi – żadnej koordynacji. A jeśli już zdarzało mi się z jakimś chłopakiem, to jeszcze nigdy z takim, który umiałby prowadzić. Może lgną do mnie takie muminki nawet w tańcu. A może jestem takim beznadziejnym przypadkiem, który nawet poprowadzić się nie da?

    If you’re lost you can look – and you will find me
    Time after time
    If you fall I will catch you – I’ll be waiting
    Time after time

    Moim życiowym lękiem stała się myśl, że twórcy tego zapowiadanego anime o Emilce spaprają je w jakiś niedorzeczny sposób, wskutek czego skończę z obtłuczoną głową po wielu, wielu spotkaniach ze ścianą. Ale może mi się przez to mózg naprostuje, kto wie?

    Calpurnia.gifWołają mnie baśnie, ale trudno mi się do nich zbliżyć na tyle by napisać coś baśniowego… Nawet nie własnego, ale nowego. „Nie własnego” w sensie, że dwie baśniowe opowieści czekają na mym dysku dyżurnie; co prawda jednej mam JUŻ za mało, a drugiej JESZCZE za mało, ale i tak czerpię z nich garściami mniej lub bardziej świadomie, a potem sobie wyrzucam, że działam niesamodzielnie. Całe życie zresztą. Może ja się nadaję tylko do parafrazowania przeczytanych gdzieś słów i pisania prac licencjackich?

    Where has all the magic gone?
    Lost behind or lost along,
    a victim of the pulse of our society…

    Tęskno mi do Daneleana. Tęskno mi do iluzji. A to przecież nie jest rozsądna tęsknota. Dowód na to, że tego zdrowego rozsądku to u mnie na lekarstwo.
    W ogóle jakoś odwrotnie się ostatnio zachowuję – na przykład poszedłszy w tym tygodniu do bibci wypożyczyłam dwie książki Nortonki, a przecież w pełni zdaję sobie sprawę jak u mnie wyglądają próby czytania jej książek. A wczoraj wybrałam się do miasta z zamiarem pójścia do drugiej bibci, lecz dopiero wracając zdałam sobie sprawę, że tego nie zrobiłam. I niech mi ktoś powie, o czym też myślałam przez całą drogę…

    O każdej innej kobiecie Mat powiedziałby, że jest rozmarzona i całkiem rozkojarzona, ale to była przecież Nynaeve.

    Czy słusznie przypuszczam, że w moim przypadku całkowite rozmarzenie i rozkojarzenie jest stanem chronicznym? Nyo ale to przecież ja.

    Place a name upon the night,
    one to set your heart alight
    and to make the darkness bright
    paint the sky with stars

    Chyba ogłoszę trzynasty kwietnia (w dodatku piątek, żeby było śmieszniej) Dniem Słodkich Herbat. Jak nie karmel, to truskawka, jak nie truskawka to mango – a do tego jeszcze dwa różne ciasta i lody czekoladowe?! Teraz moje delikatne podniebienie kategorycznie domaga się słonych paluszków, ale może te dziwne orzeszki znalezione w kuchni też się nadadzą.


    • RSS