goth_gothcouple2_6_6_2002.gifMiała ochotę, by się obudził i znów wziął ją w ramiona, a równocześnie zazdrośnie strzegła jego snu.

Jakie mam prawo uśmiechać się ze zrozumieniem, czytając te słowa?

Nie dość, że budzić się coraz bardziej nie lubię, to i jeszcze nawet zasypianie staje się jakieś takie nie bałdzo. I sny mam niespokojne.
Co jednak można oczywiście zwalić na te piekielne hormony. Wszystko mogę w ostatnich dniach zwalać bezpiecznie na te piekielne hormony, co za wygoda.

Właśnie w tej chwili, wbrew pozorom, wracam sobie pamięcią do czasów dzieciństwa i rozczulam się w zupełnie inny sposób niż poprzednia część notki sugeruje…

A metalowa zakładka włożona między kartki Mgieł Avalonu tak fajnie puszcza zajączki na suficie, kiedy zapalam lampkę, o~!