star-miya blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 2.2007

    goth_gothcouple2_6_6_2002.gifMiała ochotę, by się obudził i znów wziął ją w ramiona, a równocześnie zazdrośnie strzegła jego snu.

    Jakie mam prawo uśmiechać się ze zrozumieniem, czytając te słowa?

    Nie dość, że budzić się coraz bardziej nie lubię, to i jeszcze nawet zasypianie staje się jakieś takie nie bałdzo. I sny mam niespokojne.
    Co jednak można oczywiście zwalić na te piekielne hormony. Wszystko mogę w ostatnich dniach zwalać bezpiecznie na te piekielne hormony, co za wygoda.

    Właśnie w tej chwili, wbrew pozorom, wracam sobie pamięcią do czasów dzieciństwa i rozczulam się w zupełnie inny sposób niż poprzednia część notki sugeruje…

    A metalowa zakładka włożona między kartki Mgieł Avalonu tak fajnie puszcza zajączki na suficie, kiedy zapalam lampkę, o~!

    collie2.gifPamiętam jak w którejś Wróżce był artykuł o różnicach między intro- i ekstrawertykami, i tam przeczytałam, że związek dwojga introwertyków byłby kompletnie zamknięty na resztę świata, bo oboje nie potrzebowaliby nikogo poza sobą nawzajem. Przeczytałam i pomyślałam: a co jeśli właśnie zmęczylibyśmy się sobą nawzajem, przebywając ciągle tylko we dwoje? Co gdyby w końcu jedno powiedziało „mam cię dość”, spakowało walizki i odeszło, a drugie zostałoby całkiem samo? Albo wreszcie czy naprawdę można tak zatonąć w drugiej osobie, nie widzieć – nie potrzebować – świata poza nią i nie chcieć niczego więcej, nawet na chwilę wystawić nos poza ten kokon, który się zbudowało?

    …Nie ma to jak teoretyzowanie bez większego celu i sensu, n’est-ce pas?


    • RSS