Calpurnia.gifTak sobie jakoś płynę przez egzystencję swą. Z jednej strony zalatana, zdenerwowana rozmaitymi przeciągającymi się koledżowymi sprawami, ale z drugiej strony… Mogąc ciągle wyłączyć się na chwilę i odpłynąć, nadal z niezachwianą pewnością, że życie potrafi być piękne.
Na zmianę nakręcona, sfazowana, zadumana, chwytana za serce, zawieszana w napięciu – kolejność przypadkowa. Zadziwiana i zaskakiwana w momentach, kiedy już zaczynam myśleć, że nic więcej nie jest w stanie mnie zaskoczyć…
Jakbym w ogóle miała jakieś prawo tak myśleć. Może za następne cztery albumy to ponowanie rozważę.

Co to ja kiedyś napisałam? Że jeśli mam do wyboru fangirlowe bredzenie okołomuzyczne albo nawiedzone bredzenie okołopisarskie, zdecydowanie lepiej dla mnie i otoczenia będzie wybrać to drugie? Och, nadal tak myślę, żeby nie było! Ale co zrobić, kiedy się nie da rady nastroić na pisanie? Znaczy… Jest trochę takich rzeczy, które powinnam pisać i nawet takich, które chciałabym pisać, ale trudno mi się na nich skoncentrować na wystarczająco długo.
Chooociaż po czytaniu do drugiej w nocy tego zatrzęsienia horoskopów i analizowaniu osobowości co poniektórych osobliwości, zaczyna mnie opanowywać taki dziwny nastrój…
A tak w ogóle to horoskopy są zue. Zue, zue i jeszcze raz zue. Nie można ich za to nie kochać, ne?

Przeszły dwie burze, czai się trzecia, wiatr hula, a chrabąszcze latają jak wariaty. Ponieważ wreszcie jest czym oddychać, wyszłam na wytęskniony spacer i skierowałam swe kroki do kaseciarni, ze szlachetnym zamiarem wypożyczenia Dumy i Uprzedzenia. Wróciłam z Harrym Potterem i Czarą Ognia… Grejt. Czytałam ostatnio, odświeżyłam sobie pamięć, pora schować lęk do szuflady i zobaczyć, jak mocno to draństwo poobcinali.
A skoro już przy filmach jestem, Wyznania Gejszy ogląda się prawie tak fajnie jak się ich słucha. Rozszyfrowywanie tego boskiego akcentu ZAWSZE jest dla mnie ekscytującym doświadczeniem XD
I zawsze będę pamiętać, żeby przy nalewaniu herbaty z wdziękiem uchylać rękawa, odsłaniając nadgarstek :>

- Bo my jesteśmy dziećmi Koszmaru i Opowieści.
- A które z nich jest waszą matką?

Jutro moje urodziny.
Doprawdy, wyczekuję ich jakby miały mi przynieść coś niezwykłego…