38.gifTak sobie myślę ile też emocji, rozpaczy i desperacji może się zawrzeć w jednym „błagam” i aż mnie w gardle ściska. A przecież to nie ja błagam, mimo wszystko…

…ale trudno (mi) jednak myśleć na takie tematy kiedy w powietrzu wiosna aż miło, a drzewa kwitną na zielono!
Na zielono!!
A każdy Zdesperowany Czytelnik, któremu zdarzyło się zerknąć na wypocin zwany Drogą Niepokoju względnie widzieć ołtarzyk Bogów Chaosu, wie, że zielone kwiatki odpędzają złe duchy! *__*
Doprawdy, całe życie zastanawiałam się, dlaczego, u licha, nie ma zielonych kwiatów. Co jest, dyskryminacja jakaś?! OK, wiem, liście są zielone. Ale to jeszcze nie to! Buuu… Nyo i dzisiaj, dzisiaj podczas spaceru dziecko sobie uświadomiło, że to, co tak ślicznie pachnie i to, co tak ślicznie jasnozieleni się na drzewach, to to samo… Przyciągnęło do siebie gałązkę, przyjrzało się dokładnie… Nyo jak byk kwiaty. Tego samego koloru, co liście. A tych drzew to rośnie od groma na moim osiedlu i na sąsiednim, gdzie docieram podczas spacerów, też. I co, przez prawie 15 lat taki był ignorant ze mnie, że nawet nie widziałam, na co patrzę?! ___^___
Tylko się załamać…

…ale to też trudne, wiosna nie pozwala i już, o!

A w nieocenionej Wróżce znalazłam taki tekst, którego po prostu nie mogę tu nie zacytować… Mianowicie: wdać się w romans z elfem to tak, jakby podpalać sobie cygaro, używając miotacza ognia. Nie wiem czemu mnie to tak rozwaliło, ale rozwaliło >:D