35.gifŚwięta minęły dziwnie szybko, zresztą one z roku na rok mijają szybciej, podejrzewam. Upłynęły mi przede wszystkim na zasłuchiwaniu się „La marche des Rois”, „God rest ye merry gentlemen” i nieśmiertelnymi kolędami Eleni, za to nie załapałam się na spacer z Marcelinką w celu podziwiania światełek… Chyba, że ją jeszcze coś natchnie zanim je powyłączają i pozwijają.

Natomiast z sylwka w gromadzie Jenotów wróciłam wczoraj i jak poszłam spać, tak dziś obudziłam się przed 11 __^__ Do Piaseczna pojechałam pełna radości i pełna lęku… Jedno i drugie miało swoje uzasadnienie, ale w ostatecznym rozrachunku wyszło jednak na plus ;) Enyłej, zabawa odbyła się na korytarzu, gdyż stołówki nam nie dano, bo byliśmy pijaną grupą religijną (TM). Natomiast gotowało się w łazience, gdyż kuchni… nam nie dano XD bo jeszcze byśmy coś zepsuli, o. Zapewne w napadzie pijackiego szału wywołanego krasnoludzkim piwem.
Z bardziej rzeczywistego alkoholu był tylko niewypity grzaniec i oczywiście szampan, którego piło się z plastikowych kubków, co miało swój niepowtarzalny klimat :> A później było podziwianie sztucznych ogni z okien łazienki, o!
Straszne jest, że jeszcze przed wyjazdem Obudziła Się We Mnie Kobieta, wskutek czego czułam się jakbym się wybierała nie na sylwka, a co najmniej na randkę, jeśli nie na swój ślub. Zaowocowało to zabraniem ze sobą spódnicy krótszej niż normalnie (mamy O_o), rajtek we wzorki (tyż mamy) i pierzastej bluzki (bordowej O__o), włożeniem tego na siebie i zażyciem przynajmniej jednego faceta (XDDD), domaganiem się obsypania mnie brokatem (przez co dziewczyny uznały, że przebrałam się za bombkę) i TAŃCZENIEM O_______o
Nota bene, dowiedziałam się, że przy Aoi Tabibito tańczy się równie świetnie jak się jeździ, a skoro już o tym wiem, to drżyjcie, meble w moim pokoju. I drżyj, podłogo. Czy też raczej drżyj, suficie piętro niżej!

A co się działo podczas witania Nowego Jenociego Roku, to chyba najlepiej zobrazują wypowiedzi nasze co poniektóre, specjalnie spisane :>

„BUHAHA!”

„To nie człowiek, to biszonen!”

„Faceci?! To jest cyborg, to jest bizon, a to jest… Xeniph!”

„Sugerujesz, że seme kastrują swoich uke z zazdrości?”

” – Miyaczek *_*
– Serisia *_*
– Miyaczek *_*
– Serisia *_*
– PRZESTAŃCIE SIĘ YURIĆ!!
– Ale my się yaoimy ^.^v”

„Nie jestem gotycką lolitą, tylko GOTYCKIMI ZWŁOKAMI!!”

„Nekomimi mode!”

„Bezimienny to brzmi za długo. Od dzisiaj jesteś Punyan!”

” – Czym się różni Miyaczek?
– Ma jedno uszko bardziej.”

„Daer, jak ty pięknie powiewasz! *___*”

„Mroczne Bamboshki Chaosu!”

„Ta macarena wygląda jak defilada zombich.”

” – Bombka!
– Sukkub!
– Bombka!
– Sukkub!”

„Mała słodka dziewczynka wbiła panu dwa paluszki… TWIX!”

” – Co jest takiego w tych pasiastych skarpetkach, że są przypisywane gotyckim lolitom?
– Jak się zaciągną, to mają oczka.”

„- To! Jest! Straszne!
– Więc czemu ciągle to oglądasz?
– Bo ja dążę do samozagłady. Nawet w horoskopie tak przeczytałem.”

„No to napisz coś, a ja to skrytykuję.” (O_____o *gulp*)

„To ja coś napiszę za ciebie i nadam temu głupi tytuł.”

” – …Wy tak już od pół godziny tu siedzicie i tylko odbijacie do siebie ten balonik ^ ^’
– Od pół godziny to TY tu siedzisz :>”

„Ale najwyraźniej Jezus to jest funkcja przechodnia.”

„Byłem już Jezusem, Osamą i Małyszem!”

” – Bombka!
– Zakonnica!
– To brzmi, jakbyście sobie ubliżały…
– BOMBKA!!
– ZAKONNICA!!
– BOMBKAAAAAAAAAA!!!
– ZAKONNICAAAAAAAAAAA!!!
– BOMBKAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!
– Khe khe…
– Ha, i mam ostatnie słowo!”

” – Nie możecie brać przykładu z niej? Siedzi cicho, spokojna i niewinna…
– Red, czy ty wiesz, co mówisz?! To jest MIYA! Ona założyła WiP!”
– AAA!! To ja wstępuję do Anty-WiPu!!”

” – Powód, dla którego WiP nadal żyje: robią świetne sałatki!
– Powód, dla którego Anty-WiP nadal żyje: smakują im nasze sałatki!”

„Jesteśmy pijanym zakonem Świętego Tanuka!”

„Bo RedVampire jest prorokiem, który potrafi zmieniać wodę w piwo.”

„Zbieramy podpisy na Księdze Plugawego Mroku!”

„*ściiiiiiiiiiiiiiiiiiiisk* Fajnie, że jesteś bizonem! I nawet masz cycki!”

„Nuff – nuff – nuff – nuff – nuff – nuff – nuff – nuff – pełnia – pełnia – pełnia – pełnia…”

„To wy jesteście takie starsze przedszkole.”

To ostatnie to było podsumowanie mojego taty, kiedy mu opowiedziałam, jak to odbijaliśmy sobie na korytarzu potworne ilości baloników, a później dorysowywaliśmy im mordki ^.^v
A podobno jaki sylwek, taki nowy rok, więc gdybym była przesądna, to chyba bym się bała ^___~

O, a teraz!
Teraz!
Teraz macie jedyną i niepowtarzalną szansę na zobaczenie Miyaka na bordowo!!!
A obok Serisia, bo jestem perfidna :> I nie mogłam sobie nie zrobić zdjęcia z własnym uke, n’est-ce pas?
*demoniczny śmiech*

Szczęśliwego nowego roku życzę wszystkim, którym już życzyłam i wszystkim, którym jeszcze nie życzyłam, ale i tak ich kocham :D
*ściiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiisk*

Czy jeśli nadmienię, że obecnemu rokowi ma patronować Księżyc, zabrzmi to tendencyjnie?