angel-nanana.gifOd rana chodzę podminowana. Są takie dni, kiedy nie mogę się oprzeć wrażeniu, że zdarzy się coś ważnego – i dziś jest właśnie taki dzień. Ściga mnie to przeczucie i przez to aż mi się łapy trzęsą.
Aczkolwiek niekoniecznie się coś zdarza. W takie dni, znaczy się. Jeśli nie, wtedy mam wyrzuty sumienia. Na przykład, że siedziałam w domu, bo może powinnam była gdzieś się wybrać, coś zrobić, żeby to coś ważnego się zdarzyło. A dzisiaj nic, nawet na spacer się przejść byłoby ryzykiem, bo pogoda jakaś chwiejna taka…
Uch, nie znoszę siedzieć w takiej niepewności! Choć z drugiej strony jest ekscytująca przecież…
Chciałabym przynajmniej móc powiedzieć komuś, żeby przygotować ciepłą kolację i herbatkę, bo ją znalazł… Newermajnd.

Chociaż nie, właśnie otrzymałam wieści, że moje rysunki doszły na czas. Czyli jednak COŚ się zdarzyło :>

A w ogóle to STUK-STUK. Wszystkiego naj, Kusanagi-san :D Oby Ci się, jak to powiada Maieczka (a ze mnie plagiator perfidny >:P)