35.gif…co nie potrafi stworzyć więcej już…
Nyo dobrze, może nie jest aż tak źle. A może jest. Sama nie wiem. Zresztą to nie musi być akurat o mnie. W końcu nie jestem jedyną autorką w światach.
A tym bardziej nie jedyną, która boi się wtórności. I może nawet nie jedyną, która w tę wtórność często wpada, choć nie zamierza, ale to akurat mnie niespecjalnie pociesza.
W tej chwili najchętniej bym zawiesiła światy – może nie pisanie, a publikację – ale to niestety nie jest rozwiązanie. Zresztą może i tak powinnam to zrobić, a zamiast tego zająć się tą bardziej namacalną rzeczywistością, ale wygląda na to, że jednak boję się wyzwań.
Nieważne. Po prostu czuję, że spartaczyłam sprawę i nikt mi tego nie odbierze, o :P
Ale to tym bardziej nieważne. I tak mało kto zrozumie ten wywód.
Ale to jeszcze bardziej nieważne. Przykro mi i tyle. Pewnie kiedyś przejdzie, ale paranoja raczej nie.