got27.gifBo kiedy Miyak wypożycza wiersze Poetki, to nieomylny znak, że wiosna tuż tuż!

A kiedy zaczyna czytać inne blogi, takie z wdziękiem i na poziomie, to jasne jest, że bredzenia się można spodziewać radosnego!

Kołyszę się bez rytmu do dźwięku kryształowych dzwoneczków. Nie wiem skąd mi się te dzwoneczki wzięły, ale może i wychynę ze swojej samotni do przedpokoju, tam pod sufitem takie wiszą, zadzwonię sobie.
Zamąciła mi w głowie ta nieśmiała wiosna, parę piosenek i garść wierszy. Zakryły przede mną świat błękitno-zieloną koronkową mgiełką.
Kruchość w nich jest i delikatność, trzepot skrzydeł motyla jest i zapach powojów. Nie wiem dlaczego powojów, konwalie winny być, ale powoje też mogą. Kropla rosy o poranku jest, a może łza na rzęsie raczej? Są okruchy porcelany i rozsypany brokat. Jest szept, oddech, westchnienie, szum fal. I jest jakieś nieokreślone, nieuchwytne wspomnienie przyciemnionych pokojów, z piosenkami pań Sośnickiej, Majewskiej, Geppert i Frąckowiak gdzieś w tle.
Chyba wiem, co sobie włączę następne.

Rozpoetyzowałam się, rozwiośniłam, rozsłuchałam, rozoglądałam, rozmarzyłam wreszcie i napisałam coś takiego:

Zbitek pouczający
nieodpowiedzialnie zestrzeliłeś
w zgiełku obcej nam wojny
nie spodziewające się niczego serce
spadło pełne zamętu
abyś je uspokoił
czeka niemal cierpliwie w kolejce
nie mów że nie mamy czasu
bo już się nie wymigasz
jeńcy wojenni też mają swe prawa

Pisząc toto, dokładnie wiedziałam co mam na myśli. Aż skończyłam – naszła mnie wizja anatomicznie dokładnego serca spadającego z kosmosu i idącego na nóżkach ustawić się za innymi sercami – i nagle zwątpiłam XD

A po południu udałam się do księgarni – skąd już dawno temu powinni wywalić tę panią w czarnej kurtce, przychodzącą co tydzień pasożytować na komiksach – i dorwałam Island, a potem Sandmana… I wyszłam z pragnieniem napisania czegoś mrocznego i pełnego niepokoju. I akcji. Ha. Gdybym wierzyła w horoskopy, powiedziałabym, że to się nazywa typowo racza zmienność nastrojów.
Ale z jednym i drugim się świetnie czuję, więc jest good :>

Deszcz pada. Deszcz. Ludzie, deszcz!!! Od wieków nie widziałam deszczu! Wiosna idzie!