goth19_.gifNie ma mnie. Siedzę i wegetuję wpatrzona w ekran wzrokiem cokolwiek nieobecnym. Niby nie robię na codzień nic takiego, a jednak czuję się zmęczona jak rzadko. I nie umiem się tego zmęczenia pozbyć… Czegoś mi brak, a nie wiem czego. Nawet mimo że pragnę normalnie zasłuchać się muzyką, nie mogę się zdecydować na piosenkę, a gdy już się zdecyduję, nie mam cierpliwości jej słuchać. Mam siłę na siedzenie na Neopets i mam siłę na robienie laleczek, dzieje się to trochę jakby mechanicznie, poza moją świadomością. Nie mam siły rozmawiać. Nie mam siły czuć.

Nie mam siły nie mieć siły.

Przejdzie mi.

Wnioskuję to z faktu, że ze ściskaniem w gardle przeczytałam po raz kolejny „Przeminęło z wiatrem” i z zainteresowaniem obejrzałam kinówkę Bebopa. Czyli wbrew pozorom nie jestem jeszcze aż takim warzywem i coś jednak czuć potrafię. Poza tym ciągle piszę na światy, zwłaszcza, że to obecnie jedyne, co mnie do czegokolwiek mobilizuje. Nic dodać, nic ująć – przejdzie mi.

O tak, czuję, że pora odpocząć i zająć się paroma sprawami zaległymi, z napisaniem tak ze czterech listów (w tym dwóch wirtualnych) i skończeniem Nightquesta (Vanny, nie bij! W następnej notce będzie! :D) na czele. I troszkę bardziej się zetknąć z realnym światem – dziwne, stykam się codziennie w koledżu, a w tej chwili mam wrażenie, jakbym trwała zawieszona gdzieś w nicości…

Powinnam sobie znaleźć coś, czego mogłabym się mocno trzymać w chwilach bezradności. Coś dla odmiany rzeczywistego.

Albo kogoś.

Nota bene, w tegorocznym losowaniu andrzejkowym wyszedł mi tym razem Michał. Jakoś sceptycznie na to patrzę. Michał-Drań? Nie pasuje.

Nie ma mnie i jeśli zdarzy Wam się za mną jakimś cudem zatęsknić, to macie dwa wyjścia – wytrzymać do czasu aż mi przejdzie albo próbować mnie łapać i rozruszać. Któraś z tych metod powinna poskutkować.

Vanny, paczka dla Ciebie prawie gotowa. Dlatego módl się, żeby mi Nisiak wyszedł, bo tylko jego uroczy pyszczek mi został.

Ajecian, jeśli nadal żywisz chęć bliższego zapoznania się z piosenkami Kokii-sama, a jeszcze nie byłaś, możesz zajrzeć tu, bo wszystkie inne strony Jej dotyczące są w krzaczkach, ku mojemu ubolewaniu. Cloe, Ciebie też to dotyczy, zwłaszcza jeśli jakimś cudem nie wyszłaś jeszcze poza obręb „Goes on forever” :>

Na zakończenie coś, czego dawno tutaj nie było, czyli…
Teściki! Tak, tak, to znowu one…

Sapphire
! You are most Like A Sapphire !
Dark, mysterious – but unforgettable. You have a deep beauty. Delicate, and shy you try to stay away from the
limelight but often your intelligence puts you in at the deep end. You’re like a Sapphire, because, your beauty is priceless. You’re intelligent, full of opinions, and not big- headed about it all. Sometimes you need to put yourself out there, as you can be a bit shy. Congratulations … You’re the mysterious gem everybody wants to have and learn more about.

?? Which Precious Gem Are You ??
brought to you by Quizilla

A propos – mam chorą ambicję stworzenia własnego teściku na Quizilli. Jako że będzie na dziwny temat, muszę mu wymyślić dziwne pytania, a to wymaga pracy. A jak już wymyślę pytania, zacznę się zastanawiać jak toto obsługiwać, sialala…

*powiewa chusteczką*
And now, I’m away. Czeka mnie oglądanie Excel Sagi. Co jeszcze bardziej potwierdza, że żyję i chce mi się śmiać przy tym wariactwie.