got27.gif

Już noc zapada, nigdzie drogi ni kurhanu
Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek samochodu…

Kiu: *z budki suflera* Łodzi! Łodzi!
Bez przesady, widziałeś kiedyś łódź na kółkach? :P
Kiu: Może to amfibia? ^ ^’
Katsuji: Jak chcesz szukać gwiazd, skoro jest dzień?
Cicho, rolę na razie ćwiczę, nocą będzie próba generalna.
Ken: Wtedy też nic nie zobaczysz, bo ci sufit zasłania :P Czy mi się wydaje, czy ten samochód powinien być kabrioletem? I najlepiej czerwonym? :>
Bleee… Niebieski lepiej pasuje do mojego nowego laya :P A ty mi nie dogaduj! *głosem natchnionym* Jeśli będziesz postępować nieszlachetnie, nigdy nie staniesz się prawdziwym księciem, a chłopcy, którzy nie są książętami, zostają… zostają… *zamyśla się*
Kiu: …Wiedźminami?
O właśnie! Wiedźminami! ^.^v
Ken: Już wolę być wiedźminem niż księciem :P Jaki niby pożytek z księcia?
Nyo jak to jaki? Może ratować z opresji nadobne damy! Takie jak JA! *^.^*
Ken: Nadobna dama? Czy ty czasem z roli nie wypadasz? *przygląda się Miyi krytycznie* W sumie jak już nosisz ten mundurek a la Majkel Dżekson to powinnaś go trochę bardziej rozpiąć :>
Katsuji et Kiu: *patrzą na Kena ze zgrozą w oczach* K-Ken… Myśmy się po tobie nie spodziewali… O_o
Ken: *burak* ŻE CO?!? JA TYLKO CHCĘ ŻEBY SIĘ LEPIEJ W ROLĘ WCZUŁA!!! ><
O przepraszam, nie wiedziałam, że szanowny pan tu reżyseruje! :P
Ken: Bo nie mogę patrzeć jak profanujesz mój ulubiony serial!!! ><
Za pozwoleniem, Vanny profanuje razem ze mną, a zamiast jej robić wyrzuty, życzenia urodzinowe wysyłasz :> Jak to jest? :>>>
Ken: Ale to ty nam liściki miłosne poprzysyłałaś!!!
Mi… łosne?! O_o Od razu widać, że miłości od walki nie odróżniasz :P A ty próbowałeś oskubać moją anginkę z liści żeby było co przyczepiać uczestnikom pojedynków, I CO?!? :P
Ken: Ale nie ja zawiesiłem na oczach wszystkich TO!!! *wskazuje na wielgachny transparent wiszący na ścianie*
TRWAJĄ PRZYGOTOWANIA DO ALTERNATYWNEJ WERSJI SHÔJO KAKUMEI UTENY! KTO CHCE DOSTAĆ ROLĘ I NIE BOI SIĘ DOKONAĆ PROFANACJI, MOŻE ZGŁOSIĆ SIĘ DO KOŃCA ŚWIATÓW LUB PRZEWODNICZĄCEGO SAMORZĄDU W CELU ODBYCIA ROZMOWY KWALIFIKACYJNEJ I EWENTUALNEGO DANIA SIĘ UWIEŚĆ. TY TEŻ MASZ SZANSĘ – ZOSTAŃ SZERMIERZEM!
Ken: *patrzy na Miyę z politowaniem* I jeszcze sobie taką rolę wzięłaś…
A co, chciałam sprawdzić czy podołam byciu najgorszą postacią, a Nanami jest już poniekąd zajęta :>
Ken: Ja się zastrzelę! Albo zadźgam! Niech mi ktoś da miecz…
O nieee, kochasiu! Ty ze mną zaraz się na przejażdżkę wybierzesz :>>> Katsuji-kun, zagraj nam jakiś symfoniczny temacik! *^.^*
Katsuji: Jak mam na gitarze grać symfoniczny temacik? ^ ^’
Ken: *próbuje zwiać* Ja protestuję! Nigdzie z tobą nie ja… *nagle pod Kenem otwiera się portal i ląduje w niebieskim ferrari obok Końca Światów* I tak daleko nie zajedziesz bez prawa jaaaaAAAAAAAAAA…
*ZIUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU*
…………..
Kiu: I pojechali… ^ ^’ Zdaje się, że dywan Miyi-san się zapalił pod kołami. Gasimy?
Katsuji: Gasimy ^ ^ Niech przynajmniej on ocaleje.
Kiu: A coś innego nie ocaleje?
Katsuji: Cóż… Chyba zapomniała, że miała oddać wóz do warsztatu w celu naprawy hamulców…