26.gifCisza, spokój, błogie lenistwo… przynajmniej przez chwilę, zanim zacznę się uczyć… przynajmniej teoretycznie.
Za oknem świeci moja tak zwana konkurencja, wieje wiaterek, a jakieś dziecięta drą się do innych dzieciąt:
„WY BĘDZIECIE ZŁODZIEJAAAAAAAAAMI!!!”
Miyuś iz szokd, bo cóż te dzisiejsze dziecięta wygadują, nyo…
*przypomina sobie co wygadywała jako dziecię*
Nyo dobra, ówczesne dziecięta też wygadywały XD
Domyślam się, że ta gromadka za oknem po prostu bawi się w policjantów i złodziei – aż mi się przypomniały czasy kiedy sama strzelałam do wszystkiego co się ruszało i nie ruszało… Miło tak sobie czasem wrócić do tamtych chwil *z zadumą spogląda na leżące na biurku magnum* Inne dziewczątka bawiły się w dom, a ja latałam z giwerą XD Znaczy też mi się zdarzało bawić w dom, ale dla mojej żądzy przygód gotowanie i opieka nad bobasem (plastikowym, ale zawsze ;D) to było zdecydowanie za mało i robiłam czasem jakiś dramacik w stylu „Dynastii” czy innego telewizyjnego czegoś ;P
I tak, gdy byłam w jakimś sklepie z zabawkami, jednym okiem tęsknie spoglądałam na lalki, a drugim na broń >;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
*w ekranie TV odbijają się 4 czupryny – ciemna, jasna, jasnobrązowa i wściekle czerwona*
Coś mi mówi że szafy nie domknęłam… ^ ^’
Lex: I dobrze, trochę wolności się nam przyda :P Nic tylko siedzimy w szafie podczas gdy koleżanki chodzą luzem…
Atsushi: Matko, ale wyrażenie. Chodzą luzem – co one są, krowy? _^_
Lex: A my jesteśmy zamknięci w ciasnej, czerwonej szafie – co my jesteśmy, byki? I nie jestem twoją matką.
Atsushi: I całe szczęście.
Lex: Jasne, bo gdybym był, przełożyłbym cię przez kolano i wlepiłbym ci parę razy… :P
Atsushi: Wiesz co, ty normalnie perwers jesteś _^_
Lex: Ja? ;> To ciebie chyba jakieś skojarzenie naszło ;>~~~
*podczas tej wymiany zdań Tay podkrada Miyi komórkę i gra w węża, natomiast Clayd z zainteresowaniem dorywa się do magnum*
Ej, tylko nie celuj w monitor, dobra?
Clayd: OK ^__^ A czym tym razem naładowałaś?
Różową farbą anty-ayakową :P
Tay: Nie wystarczy ci, że już jej włosy poróżowiały?
Jasne że nie :P *zerk w ekran i przyglądanie się własnej fryzurce*
Tay: Jak to się nazywa ten wasz próżny kwiatek? ;>
Narcyz… Moment, proszę tu nic nie sugerować! >< Po prostu zastanawiam się nad pójściem do fryzjera niedługo… Na podcięcie.
Atsushi: Głowy?
Tia, chyba twojej :P A może przy okazji okâsan znów mi zasugeruje zrobienie blond pasemek ;>
Clayd: A srebrne pasemka twojego 501 wcielonka nie wystarczają? ;D
Wystarczają… Chociaż jak byłam mała, marzyłam o jasnych włosach…
Lex: Lepiej zrób się na rudo, wyglądałabyś jak Ania z Zielonego Wzgórza ;>
Zamilcz, zdrajco!!! Wyglądałabym jak GAAV!!! O_o
Lex: A w jasnych wyglądałabyś jak BLONDYNA, o!!
Razem: Szkoooda by cię było… ;P
Ej, macie coś do blondynek? Nyo? Co ja tu słyszę?!? *łapie magnum i celuje w każdego po kolei* Do licha ciężkiego, KIRAANA JEST BLONDYNKĄ?!?!?
Tay: No… A czemu pytasz?
YLENIA JEST BLONDYNKĄ?!?!?
Clayd: Mhmmm…
DAMA Z ESKALOTU JEST BLONDYNKĄ?!?!?
Lex: Nie da się ukryć ;>>>
TY JESTEŚ BLONDYNEM?!?!?
Atsushi: **********GLEBA**********
WIĘC CO MACIE DO BLONDYNEK, HĘ?!?!? ><
Razem: Hmm… *myślą, myślą* Nic? ^ ^’
NYO!! To teraz mi nie przeszkadzać, bo mam twórcze wizje!!!
Tay: Wygrażanie nam cię inspiruje? – -’
Clayd: Skoro masz wenę, mogłabyś się nami porządnie zająć, wiesz?
Lex: Jak ona się tobą zajmie to będziesz żałował, że w ogóle o tym wspominałeś ;>~~~
Ża… ŻAŁOWAŁ??? Sorilexie Terano Rhodein, tylko spróbuj mnie jeszcze kiedyś do czegoś przekonać przez pamięć o truskawkach… ><
Lex: Ciiiii, nie kompromituj się tak publicznie… ;>~~~
Racja, samo twoje towarzystwo jest dla mnie kompromitujące *odkłada magnum i wyciąga minigun*
Tay: To… My już pójdziemy, co? ^ ^”’
ANI KROKU!!!!!!! *otwiera szafę* Wychodzić mi stamtąd, zrozumiano???
Wszyscy w szafie: ???????? O_o
Nyooo, ruszać się, AŁT, AŁT, AŁT!! Zostają tylko ci, którzy występują w Wojowniczkach Poświaty!
*z szafy wychodzi spora gromadka płci męskiej*
Shigeru: A my co, eksmisja? Na bruk pójdziemy?
Postanowiłam na razie zająć się JEDNĄ opowieścią, więc nie możecie mnie rozpraszać. Poza tym przyda wam się urlopik ^___^
Atsushi: Ciekawe gdzie… ^ ^’
*radosnym tonem* W Szafie w Blue Haven! :DDDDD
Razem: NANI YO????????? O_o
Lex: Spoko, z tej Szafy nas powinienem wyprowadzić.
Ale z herbaciarni to już nawet ty ich nie wyprowadzisz, dziubasku >;D
Razem: Cała herbata dla nas!!!!! *____*
Dobra dobra – -’ Tylko nie demolować kuchni, nie rozwalać dachu i nie pić Specjalnej Herbatki!
Lex: A rumową można?
Ani mi się waż >< I nie podrywać mi obsługi!!!
Shigeru: Masz nas za jakichś chmurkofili? ^ ^’
A kto was tam wie – -’
*otwiera portal i przenosi ich do Szafy w herbaciarni*
Khem… Czyli teraz lepiej do Blue Haven beze mnie nie zaglądać… A już na pewno nie otwierać Szafy…
Faceci z Wojowniczek Poświaty są fajni, będę miała spokój i miłe towarzystwo… I wreszcie poświęcę się dziełu mojego życia… *______*