31.gifMoże przydałaby się notka… Może wreszcie skończą mi się huśtawki nastrojów… Może wreszcie przestanę się odcinać od ludzi… Zwłaszcza gdy siedzę na gadulcu, ukrywam się i spoglądam na te jaśniejące słoneczka, nie wiedząc czy się odezwać czy też nie. Z jednej strony czuję że się stęskniłam za tymi ludkami, a z drugiej jakoś nie mam odwagi się odezwać. Bo gdy już to zrobię (albo ktoś mnie przyłapie) to albo ktoś do mnie nawija a ja nie mam siły odpowiadać i sobie robię wyrzuty, albo ja nawijam bez specjalnego odzewu z drugiej strony i zaczynam odnosić wrażenie, że przynudzam i nie warto na mnie tracić czasu. I zastanawiam się czy na pewno inni się ode mnie oddalają czy raczej ja się od nich oddalam…
Nyo ale nic to, nie pierwszy raz się tak czuję i pewnie niestety nie ostatni, trzeba się po prostu przyzwyczaić do własnej zmienności nastrojów XD
Nie mogę się zresztą wyłącznie zadręczać, bo ostatnio nastąpiła niespodziewana reaktywacja znajomości urwanej… hm, we wrześniu XD Więc gdy znalazłam w księdze wpisik tej pani, to o mało ze skóry z zaskoczenia nie wyskoczyłam (masło maślane, ne? ;>). A najlepiej było, gdy na GG kobita się zastanawiała czy ja ją aby kojarzę ;> Misiaku, co jak co, ale Miyuś pamiętliwa jest ;> I aż mi z radości (z desperacji? >;D) swoją fotkę pokazała, dzięki czemu przybyła mi kolejna osoba oprócz Satsuś, Vanny, Hiki, Nata i Princessy, które już widziałam a one mnie nie >;D Buehehehe, mam nad nimi przewagę nyo >;DDDDD Ale jeśli kiedyś znajdę jakieś zdjęcie z teraźniejszości, z którego będę zadowolona (bo ja się do własnych fotek baaaaaaardzo krytycznie odnoszę _^_) i zdołam je zeskanować, to pewnie się zem… odwdzięczę >;DDDDDDDD

Spędziłam dzisiaj parę chwilek w empiku, jak zwykle przeglądając wystawione tam mangi (na wszystkie ciemne moce, NIE POZWÓLCIE MI WIĘCEJ BRAĆ DO RĘKI EDENU!!!!!!!!!!!! T_T), aż w końcu wyszłam stamtąd z Kompendium Kawaii. A w nim zażarta dyskusja na temat hentajów i yaojców, a której to niezbicie wynikało, że kobitki zostają yaoistkami żeby móc sobie patrzeć na bishonenów, a faceci zostają yaoistami żeby sobie popatrzeć na yaoistki ;>>>~~~ Nyo? Jak to jest? ;>
Przy okazji stwierdziłam po raz kolejny, że w mangach i anime szukam przede wszystkim emocji, dobrej zabawy tudzież trudnych tematów, a czy jest yaoi czy nie yaoi, to już szczegół. Nie oglądam Gravi tylko dlatego że tam jeden z drugim buzi buzi ani nie piszę Take me tylko dlatego że tam jeden drugiego od mon cheri wyzywa ;P
*z szafy dobiega donośny łomot*
O właśnie. Take me nie piszę, bo ktoś *spogląda w stronę szafy znacząco* mi to utrudnia nie chcąc wyjść – -’
Jason: *otwiera szafę ździebko* Na moim miejscu też być nie chciała – -’
Nyo przecież cię nie molestuje ani nic takiego…
Jason: wierz mi, są gorsze rzeczy niż molestowanie…
A skąd wiesz? Już cię ktoś kiedyś molestował? ;>
*Jason znowu się zamyka*
Nyo :P Nie mas znic do gadania na ten temat, to się nie odzywaj :P

A ja sobie… o, na forum pójdę ;> O, i Luna Sea sobie posłucham. Jutro jest Dzień Bez Testów, więc mogę poleniuchować… *_______*