38.gifNyo, ale się natrzymałam! Kciuki ściskałam jak szalona – najpierw za maturzystów znanych mi (bodaj 2 sztuki), a potem za gimnazjalistki (sztuk ciut więcej, na czele z siostrą mojego uke :D). Teraz rozpoczął się czas narzekań poegzaminacyjnych i oczekiwania na wyniki. Ach, aż mi się przypomniała moja maturcia sprzed roczku… Jak ten czas leci… Fakt, że wtedy tak naprawdę RAZ się denerwowałam – przed wynikami pisemnej z polskiego. Bo na ustny nie umiałam ni w ząb. To znaczy nie tyle nie umiałam, ale wiedziałam że gdy stanę przed komisją, wszystko mi ucieknie z głowy – -’
A tymczasem przed komisją stanęłam jedynie po to by powiedzieć dzień dobry, potem do widzenia, a potem życzyć powodzenia kolegom i koleżankom i iść sobie do domu :D Uff, całe szczęście że podążyłam na pisemnej za intuicją i wybrałam temat o przyczynach istnienia fantastycznych światów w tekstach kultury :D Urządziłam sobie podróż przez te światy, próbując dociec dlaczego powstały, ale w końcu nie dociekłam. W każdym razie nie po to by przynajmniej w czyjejś wyobraźni dobro zawsze zwyciężało, bo niestety nigdy tak łatwo nie będzie… Ale odwieczną ludzką potrzebę odskoczenia od szarej rzeczywistości raz na jakiś czas świetnie rozumiem, bo odskakuję tak przez całe swoje życie… Pamiętam że wzięłam na tapetę mitologię grecką, LotR, „Sagę o Królestwie Światła” pani Sandemo i lekturowe Eldorado z Kandyda… coś tam jeszcze wrzuciłam, ale z reguły wtakich sytuacjach jestem zbyt pochłonięta pisaniem i umysł mam zaćmiony, a potem nie mogę sobie przypomnieć co pisałam XD zwłaszcza gdy rodzinka pyta XD Tak czy siak przeważająca (i przerażająca O_o) większość ludków pisała na jeden z tych schematycznych i stereotypowych tematów, których nigdy nie cierpiałam i które zawsze było mi trudno pisać, bo wychodziło strasznie sucho i bezosobowo. Nyo i te ludki jednogłośnie uznały mnie za samobójczynię, a potem musiały zdawać ustny, a ja miałam piąteczkę ;P
Tak sobie wspominam chyba po to żeby się pocieszyć przed nadchodzącymi egzaminami z taaaaaakich duuuuuuurnych przedmiotów jak językoznawstwo na przykład – -’ W każdym razie kciuki tak ściskałam że potem ledwo nimi ruszałam XD i ledwo mogłam na zajęciach utrzymać krótkopis XD

Przyznam szczerze, że znowu zapomniałam o czym planowałam napisać… Może jeszcze wyjdzie samo w trakcie… Całe szczęście że powstrzymałam się od pisania wczoraj, bo chodziłam wściekła jak sto diabłów i nie wiadomo jak by ta notka wyglądała. Wszytsko przez to, że nie mogę, jak normalna dziewczyna, zakochać się w rzeczywistym facecie… Bo wtedy mogłabym mu pokazać że istnieję, do licha ciężkiego… A tak jestem zazdrosna bez większego sensu. I doprawdy, ostatni raz czułam coś takiego 6 lat temu. Z hakiem. I najwyraźniej nawet to, że już niedługo przestanę być nastolatką, mnie nie zmieniło. Dobra, może jestem głupia, ale do tego pierwszego koncertu Bad Luck ciągle będę wracać, bo najbardziej mi zapadł w pamięć… I zasłuchiwać się Rage Beat, czekając na gitarową solówkę nyooo… Już widać że humor mi wrócił, głównie dzięki możliwości wyżalenia się (przykro mi z tego powodu, skarbeńku, ale jeśli masz się przy mnie stać specjalistą od złamanych serc, to może lepiej nie podstawiaj mi ramienia tak pochopnie ^ ^’) i powrócił zwykły stan zwykłej żądzy dobicia Ayaki – bo wygląda na to że niemiecki i fizjologia roślin to jednak było dla niej za mało :P
Serisiu, czy i tym razem mogę liczyć na Twoją pomoc? >;D

Tok myślenia Marcelinki: Hiro = Hero = piosenka Iglesiasa = moim ideałem jest Enrique = moja załamka nerwowa.

Tia, moje uke wreszcie wpadło dzisiaj z wizytą i zrobiło sobie teścik >;D Wyszło jej szóste miejsce ex aequo z Satsuś, co ją dobiło, bo w końcu powinna mnie znać najlepiej ;P Poza tym musiałam robić za lektora, bo Marcelka uczy się francuskiego a z angielskiego umie tylko „łer” i „Fristajler” ;> Najpierw obejrzałyśmy sobie „Pierwszą miłość Ami-chan”, a potem 2 odcinki Gravi, jako że nie mogłam pozwolić bo jej tok myślenia podążał w sposób przedstawiony powyżej O_o Chyba zaczęła się nawracać – już pada ze śmiechu z Sakano :DDDDDDDDDD i jak na razie miała tylko dwa pytania – czy Touma naprawdę jest facetem i jak to jest że yaoi jest tworzone przede wszystkim przez płeć piękną i z myślą o płci pięknej. Pożyje, zrozumie… ;>>>

Wiem!! Już WIEM!!!!!!!!! Wiem o czym miałam napisać!!!!!! O naszej (mojej i Basinej) prezentacji na infcię!!!! Bo niezrównany Magister-Inżynier zalecił nam zrobienie prezentacji w Power Poincie, a jako nieliczne szczęściary w grupie mogłyśmy same sobie wymyślić temat :D I tak stał się „Wpływ gwiazd muzyki na życie młodzieży” :D Nyo i Basia wymyśliła większość tego co zostało w tej prezentacji mądrze napisane, a ja jako posiadaczka PP w domciu zajęłam się większością spraw techniczno-artystycznych, na czele z tłami i słodziutkimi małymi Kao, które wzięłam stąd i które zrobiły furorę podczas demonstracji :D (ponoć szósteczkę dostałyśmy, ale pewności jeszcze nie ma XD)

band.gif

To z keyboardem to oczywiście ja – szkoda że zielone a nie niebieskie, ale do vocalu to ja jednak głosik mam za słaby T_T Ale poplumkać zawsze można, nawet tylko linie melodyczne grane ze słuchu XD A potem… Poszukiwanie wokalisty, gitarzysty (*____*) i tego czegoś czwartego ;> Wiem że mam być pisarką, ale skoro się już jest człowieczycą renesansu, to czemu nie łapać okazji? >;DDDDDDDD

No, wanna sell your soul, shareta kiiroi touch de…
No, forget smile again, itsumo odotte itai dake…