star-miya blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 5.2003

    got31.gifZadania na czas najbliższy: poleniuchować, pokurować się, poodpoczywać, poczytać twórczość mojej nowej ulubionej Twórczyni, pozachęcać Vanny do tworzenia, potworzyć osobiście oraz wybrać się do Blue Haven w towarzystwie giwery i uprzejmie zasugerować Claydowi, że jak mi się, do licha ciężkiego, nie przestanie śnić, to będzie mnie miał na sumieniu, bo sie zbudzę i z miejsca wyskoczę przez okno _^_
    Qrcze, kogo ja okłamuję. Z moim lękiem wysokości i z parteru nie skoczę, a co dopiero z trzeciego piętra…
    W każdym razie, chodzi o to że CHCĘ SPAĆ >< Niestety dzisiejsza noc była dłużej bezsenna niż senna, a to z powodu przeziębienia jakie mnie naszło i rzucałam się z boku na bok T_T A gdy już sobie zasnęłam na chwilkę, to oczywiście nie spełniło się moje odwieczne marzenie o braku snów i wyspaniu się WRESZCIE… T_T W koledżu słyszałam dzisiaj wyrazy współczucia typu „Jaaaaaaaaka ty choruuuuuuuuśka jesteś, idź do domu spać!” Poszłam do domu, ale nie spać tylko pisać notkę XD W dzień spać nie umiem, ciekawe co będzie dzisiaj w nocy…
    W sumie zawsze mogło być gorzej. Mógł mi się przyśnić Lex O_o

    Jeszcze w poniedziałek byłam pewna że największa paranoja to piątka z plusem z niemca w moim indeksie XD Dzisiaj dostałam 6 z infci i zmieniłam zdanie XDDD Grunt że wreszcie wszystko za mną (może oprócz Wstydliwych Metod Nauczania, ale jakąś złudną nadzieję jeszcze w serduszku piastuję) i mogę poleniuchować tak gdzieś do poniedziałku. A potem spróbuję się pouczyć do sesyjki :P Dlaczego nikt nie wpadł na pomysł żeby zamiast sesji egzaminacyjnych robić sesje RPG??? Świat byłby o wiele piękniejszy T_T A co teraz robi społeczność podstawówkowa? A co robi społeczność licealna? (Matko, CO JA WTEDY ROBIŁAM??? NIC NIE PAMIĘTAM!!! O_o)

    Zaryzykuję stwierdzenie że jeżdżą na wycieczki, bo ostatnio widzę pełno autokarów na drogach i wzdycham czemu oni mogą a my nie T_T W końcu koledż bardziej przypomina liceum niż cokolwiek innego, mógłby nam więc jakąś wycieczkę załatwić :P Najlepiej w góry, bo psecies na wycieczki się w góry jeździ, ne? Jak to ne? 99% wycieczek, na jakich byłam, wiodło w góry!!! :P Najlepiej w Karkonosze, bo tam z Legnicy najbliżej. Albo do Kotliny Kłodzkiej ewentualnie. Na przykład w ósmej klasie – Duszniki Zdrój. Nie było dokąd iść, nic się nie działo… O, prepraszam, niesławna klasa moja wtarabaniła się ubzdryngolona do pokoju, który zajmowałam i nie dawała mi spać _^_ A następnego dnia poszliśmu zwiedzić zamek na pewnej wysoooookiej zalesionej górze. Pod górkę się szło taaaaaaaaak dłuuuuuuuuuuuuugo i taaaaaaaaaak mozooooooooooooolnie… Dochodzimy w końcu do tego zamku, patrzymy, a tam jakiś zakład dla upośledzonych __^__ I sobie nie pozwiedzaliśmy…

    W liceum już było fajniej, głównie dlatego że towarzystwo się zmieniło, bo lokalizacja pozostała z małymi wyjątkami w rejonie Karkonoszy. A to dlatego że nasza droga Betti-sensei niby poradzić sobie z nami nie umiała, ale jakoś nas zawsze potrafiła zmusić do jazdy w te straszne góry ^ ^’ I propozycje jej brzmiały głównie: „Szklarska! Szklarska!” „Świeradów! Świeradów!” I jeszcze wołała Bobiego (też biolog, stały bywalec chyba wszystkich wycieczek :P) a on dokładał: „Liberec! Liberec!” A jak nie w góry, to już nie chciała jechać nigdzie. W końcu inaczej nie mogłaby robić sobie fotek z każdą napotkaną krówką (a botanik ponoć XD)! Do Zakopca ją raz wyciągnęliśmy dla odmiany, ale o tym zaraz. Grunt że na wycieczkach było z reguły wesoło i zawsze szłyśmy z Pauliśką się gdzieś zgubić >;D Nieświadomie, ofkoz >;D

    *Wycieczka pierwsza – Karpacz. Na początku pierwszej klasy, a zatem integracyjna. Pensjonat o wymownej nazwie „Znicz”, dużo śmiechu i dokładanie do ogniska papieru toaletowego, żeby się lepiej paliło :P Tam się zgubiłyśmy po raz pierwszy, w dodatku grupowo, bo z nami jeszcze Wojtek, Aga-tancerka i Betti :P A to dlatego że przystanęliśmy w trakcie wędrówki widoki podziwiać, a reszta na nas nie zaczekała tam gdzie miała zaczekać i poszliśmy inną drogą :P Gdy wracaliśmy z wycieczki do domciu, większość z nas już pamiętała imiona reszty >;D
    *Wycieczka druga – Szwajcarka. Pod koniec pierwszej klasy. Nawet nie wiem gdzie ta Szwajcarka jest, bo się wykręciłam i nie pojechałam. Ponoć wycieczka polegała głównie na graniu w siatkówkę XD
    *Wycieczka trzecia – Zakopane. YAAAAAAAY!!! *__* Tym razem koniec drugiej klasy, zachwycająco, wyczerpująco i radośnie, bo Kate grała na gitarze a ciało pedagogiczne opowiadało anegdotki z życia szkółki >;D Był też spływ Dunajcem i wtedy prawie wszyscy sobie spiekli karki, tylko ja nie, bo jak zawsze miałam rozpuszczone włosy ;P I Bobi chyba też nie, bo mu uparcie kładłyśmy wodorosty na kark XD Za to kolano sobie opaliłam i spuchło _^_ Jako że tym razem nie było tam Pauliśki, czułam się w obowiązku zgubić się w jej imieniu. Ale nie w górach jako takich, tylko na Krupówkach w tłumie turystów ^ ^’ I to właściwie nie ja się zgubiłam, tylko kumpelki mi się zgubiły. Poszłam ich szukać, bo domyślałam się że pójdą na pocztę kartki wysłać, ale tak się rozpędziłam że tę pocztę minęłam _^_ A że do pensjonatu była dłuuuuuuuugo droga pod górę, wkurzyłam się i wzięłam taksówkę :P
    *Wycieczka czwarta – Szklarska Poręba, czyli marzenie Betti wreszcie się spełniło XD Początek już czwartej klasy, pora i lokalizacja chyba najgorsza, bo ciągle wiało i padało, a poza tym wideo miałam zepsute i straciłam dwa odcinki z końcówki Slayers Try >< Pociecha taka, że się oczywiście zgubiłyśmy >;D Najpierw poszliśmy grupą na wyciąg, który okazał się nieczynny – a intuicja mnie ostrzegała!!! I ostrzegała żebym nie jechała na tę straszną wycieczkę!!! W każdym razie większość klasy postanowiła zasuwać dalej pod górkę, a ja, Pauliśka i największe zadymiary ruszyłyśmy z powrotem. Przy okazji zahaczyłyśmy o wodospad Kamieńczyk i zadymiarom udało się porozumieć z Niemcem w sprawie przypalenia papierosa XD A potem one poszły w stronę miasta, a my w stronę schroniska. Teoretycznie. Bo szłyśmy przez las i Pauliśka wykrzykiwała „No gdzieś tu musi być ta ścieżka!!!” Ścieżki nie było, ale przewędrowałyśmy pół Szklarskiej, od domu do domu, pytając którędy do naszej ulicy XD

    A teraz już nie ma wycieczek, chlip… T_T Jejku, gdybym odkryła radość blogowania jeszcze w liceum, to miałabym co opisywać i kogo obgadywać… *___* O mojej klasie kochanej możnaby taaaaaaaaaką wielką knigę napisać, ech… Pewnie jeszcze kiedyś tak sobie powspominam. bo to fajne jest :D Ale z brakiem wycieczek muszę się chyba pogodzić.

    Zresztą i tak najbardziej kocham morze.

    got27.gifNocka się rozgaszcza na tej połowie świata, patrzę w okno szukając gwiazd, a w tle śpiewa mój ulubiony głos… I wreszcie mogę odpocząć.

    And she’s sweeter now than the wildest dream…

    Jako istota żyjąca przeszłością, lubię się czasem dobierać do bloczkowych archiwów (tym razem trafiło na Serisię >;D). I tak sobie przeglądam stare zapiski, i się rozczulam dokumentnie… Po raz kolejny stwierdzam, że czas płynie ciut za szybko. Za tydzień kończę roczek koledżowy. Za dwa tygodnie zaczną się egzaminy. Za miesiąc stanę się dziestolatką O_o O ukazaniu się tego samego dnia mangi Slayers nie wspomnę, bo to akurat mogłoby się stać trochę szybciej ;> Ale za to prezencik miły będzie >;D
    (Tia… Prezencik, który w Legnicy się pojawi miesiąc po wydaniu – -’)

    Upon this my dreams are depending through the dark…

    Na razie mam chwilkę wolnego, bo prawie wszystkie testy już za mną, mogę więc pozastanawiać się nad pytaniami egzystencjalnymi, takimi jak to aktualnie mnie dręczące: dlaczego faceci z netu domagają się fotek od płci przeciwnej a nie chcą pokazać swoich, nyo? T_T Nie przyjmuję do wiadomości wymówek że są niepiękni, bo do pięknych to akurat mam awersję :P
    Nyo dobra, jednego widziałam, ale wtedy tak troszkę wyjścia nie miał ;> Ale potem używał przez pewien czas tej fotki jako avatarka na forum Wszechbiblii i nikt się nie przestraszył ;> Ech, niektórzy są przewrażliwieni i nie wiem czy da się coś na to poradzić… _^_

    Watch me tearing myself to pieces…

    Jak już niektórzy wiedzą, postanowiłam się poświęcić JEDNEMU dziełu, bo zasługuje na to, żeby wreszcie ujrzeć światło dzienne i żeby więcej ludków je poznało. Ale to chyba nie będzie takie łatwe i to nie dlatego że się tymczasowo pozbyłam większości lokatorów (co mi wyszło naprawdę na dobra *___*), tylko dlatego że pomysły ciągle są… Chyba nie powinnam tak się rozmieniać na drobne T_T I przede wszystkim skończyć swoje rysunki i wysłać do Satsuś na zeskanowanie, coby świat zobaczył chociaż jak moje Wojowniczki Poświaty kochane wyglądają ^_________^ Taaak, bo one też do Satsuś powędrują ^_______^ Ja chcę je na layu *_______*

    There’s no end to the lenghts I’ll go to…

    Czy ja dobrze rozumiem, czy poprzednia notka była za KRÓTKA?????? Nawet Saoś była w szoku, a przecież obiecywałam jej swego czasu że kiedyś taką strzelę ;>
    Tak sobie patrzę na to co tu wypisuję i widzę że też jakoś krótko wychodzi… Co człowiek (??? – dop. reszta wcieleń) ma poradzić że nie za bardzo ma o czym pisać? Nic tylko tworzenie i zakuwanie, o czym skutecznie przynudzam komu się tylko da _^_ Uciekajcie ode mnie póki możecie!!!
    I tak oto uciekają T_T Jedna podpora życiowa moja pojechała daleeeeeeeeeko (też chcę T_T), podpora życiowa druga i realowa siedzi w domu i kuje, Serisia takoż siedzi i kuje a ja jestem perfidna, więc jej nie przeszkadzam ;> w ogóle wszyscy netowi już chyba poznikali z gadulca… Chlip, a jak są to ja mam wyłączony T_T
    Pozostaje mi tylko:
    a) tworzyć dalej
    b) zacząć ich jednak gnębić >;D
    I to gnębienie coraz bliżej, zwłaszcza że Vanny tak jakby postanowiła mi podpaść… >:P

    For you I’ll be hunting high and low…

    26.gifCisza, spokój, błogie lenistwo… przynajmniej przez chwilę, zanim zacznę się uczyć… przynajmniej teoretycznie.
    Za oknem świeci moja tak zwana konkurencja, wieje wiaterek, a jakieś dziecięta drą się do innych dzieciąt:
    „WY BĘDZIECIE ZŁODZIEJAAAAAAAAAMI!!!”
    Miyuś iz szokd, bo cóż te dzisiejsze dziecięta wygadują, nyo…
    *przypomina sobie co wygadywała jako dziecię*
    Nyo dobra, ówczesne dziecięta też wygadywały XD
    Domyślam się, że ta gromadka za oknem po prostu bawi się w policjantów i złodziei – aż mi się przypomniały czasy kiedy sama strzelałam do wszystkiego co się ruszało i nie ruszało… Miło tak sobie czasem wrócić do tamtych chwil *z zadumą spogląda na leżące na biurku magnum* Inne dziewczątka bawiły się w dom, a ja latałam z giwerą XD Znaczy też mi się zdarzało bawić w dom, ale dla mojej żądzy przygód gotowanie i opieka nad bobasem (plastikowym, ale zawsze ;D) to było zdecydowanie za mało i robiłam czasem jakiś dramacik w stylu „Dynastii” czy innego telewizyjnego czegoś ;P
    I tak, gdy byłam w jakimś sklepie z zabawkami, jednym okiem tęsknie spoglądałam na lalki, a drugim na broń >;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    *w ekranie TV odbijają się 4 czupryny – ciemna, jasna, jasnobrązowa i wściekle czerwona*
    Coś mi mówi że szafy nie domknęłam… ^ ^’
    Lex: I dobrze, trochę wolności się nam przyda :P Nic tylko siedzimy w szafie podczas gdy koleżanki chodzą luzem…
    Atsushi: Matko, ale wyrażenie. Chodzą luzem – co one są, krowy? _^_
    Lex: A my jesteśmy zamknięci w ciasnej, czerwonej szafie – co my jesteśmy, byki? I nie jestem twoją matką.
    Atsushi: I całe szczęście.
    Lex: Jasne, bo gdybym był, przełożyłbym cię przez kolano i wlepiłbym ci parę razy… :P
    Atsushi: Wiesz co, ty normalnie perwers jesteś _^_
    Lex: Ja? ;> To ciebie chyba jakieś skojarzenie naszło ;>~~~
    *podczas tej wymiany zdań Tay podkrada Miyi komórkę i gra w węża, natomiast Clayd z zainteresowaniem dorywa się do magnum*
    Ej, tylko nie celuj w monitor, dobra?
    Clayd: OK ^__^ A czym tym razem naładowałaś?
    Różową farbą anty-ayakową :P
    Tay: Nie wystarczy ci, że już jej włosy poróżowiały?
    Jasne że nie :P *zerk w ekran i przyglądanie się własnej fryzurce*
    Tay: Jak to się nazywa ten wasz próżny kwiatek? ;>
    Narcyz… Moment, proszę tu nic nie sugerować! >< Po prostu zastanawiam się nad pójściem do fryzjera niedługo… Na podcięcie.
    Atsushi: Głowy?
    Tia, chyba twojej :P A może przy okazji okâsan znów mi zasugeruje zrobienie blond pasemek ;>
    Clayd: A srebrne pasemka twojego 501 wcielonka nie wystarczają? ;D
    Wystarczają… Chociaż jak byłam mała, marzyłam o jasnych włosach…
    Lex: Lepiej zrób się na rudo, wyglądałabyś jak Ania z Zielonego Wzgórza ;>
    Zamilcz, zdrajco!!! Wyglądałabym jak GAAV!!! O_o
    Lex: A w jasnych wyglądałabyś jak BLONDYNA, o!!
    Razem: Szkoooda by cię było… ;P
    Ej, macie coś do blondynek? Nyo? Co ja tu słyszę?!? *łapie magnum i celuje w każdego po kolei* Do licha ciężkiego, KIRAANA JEST BLONDYNKĄ?!?!?
    Tay: No… A czemu pytasz?
    YLENIA JEST BLONDYNKĄ?!?!?
    Clayd: Mhmmm…
    DAMA Z ESKALOTU JEST BLONDYNKĄ?!?!?
    Lex: Nie da się ukryć ;>>>
    TY JESTEŚ BLONDYNEM?!?!?
    Atsushi: **********GLEBA**********
    WIĘC CO MACIE DO BLONDYNEK, HĘ?!?!? ><
    Razem: Hmm… *myślą, myślą* Nic? ^ ^’
    NYO!! To teraz mi nie przeszkadzać, bo mam twórcze wizje!!!
    Tay: Wygrażanie nam cię inspiruje? – -’
    Clayd: Skoro masz wenę, mogłabyś się nami porządnie zająć, wiesz?
    Lex: Jak ona się tobą zajmie to będziesz żałował, że w ogóle o tym wspominałeś ;>~~~
    Ża… ŻAŁOWAŁ??? Sorilexie Terano Rhodein, tylko spróbuj mnie jeszcze kiedyś do czegoś przekonać przez pamięć o truskawkach… ><
    Lex: Ciiiii, nie kompromituj się tak publicznie… ;>~~~
    Racja, samo twoje towarzystwo jest dla mnie kompromitujące *odkłada magnum i wyciąga minigun*
    Tay: To… My już pójdziemy, co? ^ ^”’
    ANI KROKU!!!!!!! *otwiera szafę* Wychodzić mi stamtąd, zrozumiano???
    Wszyscy w szafie: ???????? O_o
    Nyooo, ruszać się, AŁT, AŁT, AŁT!! Zostają tylko ci, którzy występują w Wojowniczkach Poświaty!
    *z szafy wychodzi spora gromadka płci męskiej*
    Shigeru: A my co, eksmisja? Na bruk pójdziemy?
    Postanowiłam na razie zająć się JEDNĄ opowieścią, więc nie możecie mnie rozpraszać. Poza tym przyda wam się urlopik ^___^
    Atsushi: Ciekawe gdzie… ^ ^’
    *radosnym tonem* W Szafie w Blue Haven! :DDDDD
    Razem: NANI YO????????? O_o
    Lex: Spoko, z tej Szafy nas powinienem wyprowadzić.
    Ale z herbaciarni to już nawet ty ich nie wyprowadzisz, dziubasku >;D
    Razem: Cała herbata dla nas!!!!! *____*
    Dobra dobra – -’ Tylko nie demolować kuchni, nie rozwalać dachu i nie pić Specjalnej Herbatki!
    Lex: A rumową można?
    Ani mi się waż >< I nie podrywać mi obsługi!!!
    Shigeru: Masz nas za jakichś chmurkofili? ^ ^’
    A kto was tam wie – -’
    *otwiera portal i przenosi ich do Szafy w herbaciarni*
    Khem… Czyli teraz lepiej do Blue Haven beze mnie nie zaglądać… A już na pewno nie otwierać Szafy…
    Faceci z Wojowniczek Poświaty są fajni, będę miała spokój i miłe towarzystwo… I wreszcie poświęcę się dziełu mojego życia… *______*

    27.gifBIG NIUUUUUUUUUUUUUUZ!!!!!!!!!!!!!!! >:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    *otwiera drzwi szafy, omal ich nie wyrywając z zawiasów*
    Lex Diss Gyse: I po co się tak drzeć…
    Tay: Właśnie, niedziela jest, ludzie chcą spać, a ty od siódmej na nogach…
    Siat ap *unosi rękę, w której trzyma wielkie coś z długą lufą* Są ważniejsze rzeczy od spania. ^__^
    Shigeru: Na przykład chodzenie w ciemnych okularach gdy za oknem burza o krok?
    Atsushi: I w prochowcu zamiast znaleźć jakiś płaszcz przeciwdeszczowy?
    Lex: Cicho, nie widzicie że Miya imidż zmienia?
    Clayd: *z nadzieją* Czy to znaczy że wreszcie odda mi kurtkę?
    Noł łej *megapromienny uśmiech* Aj łont giw it ap soł fast!
    Lex: Rany, co za akcent – -’ Doprawdy, żal mi twojego faceta od fonety… *urywa z powodu lufy, która nagle znalazła się w jego pyszczku*
    *zaczyna wymachiwać kończynami*
    Shigeru: Chyba muszę sie kiedyś nauczyć tym posługiwać… *____*
    Clayd: Może przestaniesz nas na chwilę terroryzować i zdradzisz nam te big niuz, hm?
    Oł, jes! *puszcza giwerę i łapie mikrofon* Otóż wasza autorka! Niezrównana Miya-chan! Postawiła na swoim! Z trudem, ale zwycięsko! I wysłała Jasona na terapię!!! >;DDDDDD
    Tay: To znaczy że ten paranoik wyleciał stąd na dłużej?
    Dats rajt! ^.^v
    Shigeru: Naprawdę naprawdę?
    Naprawdę naprawdę! ^.^v
    *lokatorzy szafy wykonują taniec radości, o mało nie łamiąc podłogi*
    End speszal fenks tu Vanny, której udało się go wyciągnąć i która podjęła się opieki nad naszym nieszczęsnym przerażonym pacjentem! :D
    Lex: *odgryza koniec lufy* Vanille w roli terapeutki? Wyleczy go z manii prześladowczej, wpędzając przy okazji w drugą!
    *odbiera Lexowi giwerę i ogląda ją zdegustowana* Trudno >;D Przynajmniej będę mogła dalej tworzyć „Tejk mi”!!! *wybucha demonicznym śmiechem*
    Tay: Chyba nie tylko Jasonowi przydałaby się terapia – -’
    Lex: E tam zaraz terapia. Wystarczy parę zmian w schemacie zachowań i cyklu życiowym.
    *przysłuchuje się z zainteresowaniem*
    Lex: Przede wszystkim pracować nad akcentem.
    Shigeru: I nie wymachiwać w naszym kierunku bronią palną bez wyraźnej przyczyny.
    Atsushi: I przeprowadzić kurację odwykową od testów!
    ŁOT?!?!?!?!?!? Na to się nie zgadzam!!!
    Lex: Sama widzisz że im więcej testów robisz, tym bardziej się skrzywia twoja psychika.
    Clayd: A oto przykład: *pokazuje wyniki testów z Gravi na przełomie lat 02/03* Na początku było sielankowo. Cztery pierwsze testy miały ten sam wynik…
    Lex: Przekłamany, jak znam życie… ;>
    JA CI DAM PRZEKŁAMANY!!!!!!!!!!!
    Atsushi: Natomiast piąty…
    *patrzy na nich wielkimi oczami*
    *mrug mrug*
    Co? Człowiek potrzebuje czasem chwili odmiany!
    Lex: Ale…
    Shigeru: Ale…
    Clayd: Ale…
    Tay: Ale…
    Atsushi: Ale…
    Razem: Ale TO?!?!?!?!?

    Claude K
    What Gravitation Chracter are you like?

    brought to you by Quizilla

    *wznosi oczy do nieba i wzdycha*
    Shigeru: Ale my się naprawdę o ciebie boimy, Miya-chan!
    Tia? Więc macie TO:

    noriko
    You’re Ukai Noriko, one of Nittle Grasper’s
    keyboardists. You’re a bit short, but you’re
    adorable and you know it. You act pretty
    feminine and you completely adore Ryuichi

    ~*~Which Gravitation Character Are You?~*~
    brought to you by Quizilla

    Jak dla mnie straszniejsze ;P
    Atsushi: Ty i te twoje wcielenia… _^_
    Lex: Jesteś pewna, że wczoraj w Blue Haven nie przesadziłaś ze Specjalną Herbatką?
    *z kamienną twarzą kładzie na głowie Lexa granat, wyciąga zawleczkę i szybko zamyka szafę*
    *szafa podskakuje i wydobywa się z niej dym*
    Poczekajcie, już ja was opiszę… ;>>>

    31.gifMoże przydałaby się notka… Może wreszcie skończą mi się huśtawki nastrojów… Może wreszcie przestanę się odcinać od ludzi… Zwłaszcza gdy siedzę na gadulcu, ukrywam się i spoglądam na te jaśniejące słoneczka, nie wiedząc czy się odezwać czy też nie. Z jednej strony czuję że się stęskniłam za tymi ludkami, a z drugiej jakoś nie mam odwagi się odezwać. Bo gdy już to zrobię (albo ktoś mnie przyłapie) to albo ktoś do mnie nawija a ja nie mam siły odpowiadać i sobie robię wyrzuty, albo ja nawijam bez specjalnego odzewu z drugiej strony i zaczynam odnosić wrażenie, że przynudzam i nie warto na mnie tracić czasu. I zastanawiam się czy na pewno inni się ode mnie oddalają czy raczej ja się od nich oddalam…
    Nyo ale nic to, nie pierwszy raz się tak czuję i pewnie niestety nie ostatni, trzeba się po prostu przyzwyczaić do własnej zmienności nastrojów XD
    Nie mogę się zresztą wyłącznie zadręczać, bo ostatnio nastąpiła niespodziewana reaktywacja znajomości urwanej… hm, we wrześniu XD Więc gdy znalazłam w księdze wpisik tej pani, to o mało ze skóry z zaskoczenia nie wyskoczyłam (masło maślane, ne? ;>). A najlepiej było, gdy na GG kobita się zastanawiała czy ja ją aby kojarzę ;> Misiaku, co jak co, ale Miyuś pamiętliwa jest ;> I aż mi z radości (z desperacji? >;D) swoją fotkę pokazała, dzięki czemu przybyła mi kolejna osoba oprócz Satsuś, Vanny, Hiki, Nata i Princessy, które już widziałam a one mnie nie >;D Buehehehe, mam nad nimi przewagę nyo >;DDDDD Ale jeśli kiedyś znajdę jakieś zdjęcie z teraźniejszości, z którego będę zadowolona (bo ja się do własnych fotek baaaaaaardzo krytycznie odnoszę _^_) i zdołam je zeskanować, to pewnie się zem… odwdzięczę >;DDDDDDDD

    Spędziłam dzisiaj parę chwilek w empiku, jak zwykle przeglądając wystawione tam mangi (na wszystkie ciemne moce, NIE POZWÓLCIE MI WIĘCEJ BRAĆ DO RĘKI EDENU!!!!!!!!!!!! T_T), aż w końcu wyszłam stamtąd z Kompendium Kawaii. A w nim zażarta dyskusja na temat hentajów i yaojców, a której to niezbicie wynikało, że kobitki zostają yaoistkami żeby móc sobie patrzeć na bishonenów, a faceci zostają yaoistami żeby sobie popatrzeć na yaoistki ;>>>~~~ Nyo? Jak to jest? ;>
    Przy okazji stwierdziłam po raz kolejny, że w mangach i anime szukam przede wszystkim emocji, dobrej zabawy tudzież trudnych tematów, a czy jest yaoi czy nie yaoi, to już szczegół. Nie oglądam Gravi tylko dlatego że tam jeden z drugim buzi buzi ani nie piszę Take me tylko dlatego że tam jeden drugiego od mon cheri wyzywa ;P
    *z szafy dobiega donośny łomot*
    O właśnie. Take me nie piszę, bo ktoś *spogląda w stronę szafy znacząco* mi to utrudnia nie chcąc wyjść – -’
    Jason: *otwiera szafę ździebko* Na moim miejscu też być nie chciała – -’
    Nyo przecież cię nie molestuje ani nic takiego…
    Jason: wierz mi, są gorsze rzeczy niż molestowanie…
    A skąd wiesz? Już cię ktoś kiedyś molestował? ;>
    *Jason znowu się zamyka*
    Nyo :P Nie mas znic do gadania na ten temat, to się nie odzywaj :P

    A ja sobie… o, na forum pójdę ;> O, i Luna Sea sobie posłucham. Jutro jest Dzień Bez Testów, więc mogę poleniuchować… *_______*

    38.gifNyo, ale się natrzymałam! Kciuki ściskałam jak szalona – najpierw za maturzystów znanych mi (bodaj 2 sztuki), a potem za gimnazjalistki (sztuk ciut więcej, na czele z siostrą mojego uke :D). Teraz rozpoczął się czas narzekań poegzaminacyjnych i oczekiwania na wyniki. Ach, aż mi się przypomniała moja maturcia sprzed roczku… Jak ten czas leci… Fakt, że wtedy tak naprawdę RAZ się denerwowałam – przed wynikami pisemnej z polskiego. Bo na ustny nie umiałam ni w ząb. To znaczy nie tyle nie umiałam, ale wiedziałam że gdy stanę przed komisją, wszystko mi ucieknie z głowy – -’
    A tymczasem przed komisją stanęłam jedynie po to by powiedzieć dzień dobry, potem do widzenia, a potem życzyć powodzenia kolegom i koleżankom i iść sobie do domu :D Uff, całe szczęście że podążyłam na pisemnej za intuicją i wybrałam temat o przyczynach istnienia fantastycznych światów w tekstach kultury :D Urządziłam sobie podróż przez te światy, próbując dociec dlaczego powstały, ale w końcu nie dociekłam. W każdym razie nie po to by przynajmniej w czyjejś wyobraźni dobro zawsze zwyciężało, bo niestety nigdy tak łatwo nie będzie… Ale odwieczną ludzką potrzebę odskoczenia od szarej rzeczywistości raz na jakiś czas świetnie rozumiem, bo odskakuję tak przez całe swoje życie… Pamiętam że wzięłam na tapetę mitologię grecką, LotR, „Sagę o Królestwie Światła” pani Sandemo i lekturowe Eldorado z Kandyda… coś tam jeszcze wrzuciłam, ale z reguły wtakich sytuacjach jestem zbyt pochłonięta pisaniem i umysł mam zaćmiony, a potem nie mogę sobie przypomnieć co pisałam XD zwłaszcza gdy rodzinka pyta XD Tak czy siak przeważająca (i przerażająca O_o) większość ludków pisała na jeden z tych schematycznych i stereotypowych tematów, których nigdy nie cierpiałam i które zawsze było mi trudno pisać, bo wychodziło strasznie sucho i bezosobowo. Nyo i te ludki jednogłośnie uznały mnie za samobójczynię, a potem musiały zdawać ustny, a ja miałam piąteczkę ;P
    Tak sobie wspominam chyba po to żeby się pocieszyć przed nadchodzącymi egzaminami z taaaaaakich duuuuuuurnych przedmiotów jak językoznawstwo na przykład – -’ W każdym razie kciuki tak ściskałam że potem ledwo nimi ruszałam XD i ledwo mogłam na zajęciach utrzymać krótkopis XD

    Przyznam szczerze, że znowu zapomniałam o czym planowałam napisać… Może jeszcze wyjdzie samo w trakcie… Całe szczęście że powstrzymałam się od pisania wczoraj, bo chodziłam wściekła jak sto diabłów i nie wiadomo jak by ta notka wyglądała. Wszytsko przez to, że nie mogę, jak normalna dziewczyna, zakochać się w rzeczywistym facecie… Bo wtedy mogłabym mu pokazać że istnieję, do licha ciężkiego… A tak jestem zazdrosna bez większego sensu. I doprawdy, ostatni raz czułam coś takiego 6 lat temu. Z hakiem. I najwyraźniej nawet to, że już niedługo przestanę być nastolatką, mnie nie zmieniło. Dobra, może jestem głupia, ale do tego pierwszego koncertu Bad Luck ciągle będę wracać, bo najbardziej mi zapadł w pamięć… I zasłuchiwać się Rage Beat, czekając na gitarową solówkę nyooo… Już widać że humor mi wrócił, głównie dzięki możliwości wyżalenia się (przykro mi z tego powodu, skarbeńku, ale jeśli masz się przy mnie stać specjalistą od złamanych serc, to może lepiej nie podstawiaj mi ramienia tak pochopnie ^ ^’) i powrócił zwykły stan zwykłej żądzy dobicia Ayaki – bo wygląda na to że niemiecki i fizjologia roślin to jednak było dla niej za mało :P
    Serisiu, czy i tym razem mogę liczyć na Twoją pomoc? >;D

    Tok myślenia Marcelinki: Hiro = Hero = piosenka Iglesiasa = moim ideałem jest Enrique = moja załamka nerwowa.

    Tia, moje uke wreszcie wpadło dzisiaj z wizytą i zrobiło sobie teścik >;D Wyszło jej szóste miejsce ex aequo z Satsuś, co ją dobiło, bo w końcu powinna mnie znać najlepiej ;P Poza tym musiałam robić za lektora, bo Marcelka uczy się francuskiego a z angielskiego umie tylko „łer” i „Fristajler” ;> Najpierw obejrzałyśmy sobie „Pierwszą miłość Ami-chan”, a potem 2 odcinki Gravi, jako że nie mogłam pozwolić bo jej tok myślenia podążał w sposób przedstawiony powyżej O_o Chyba zaczęła się nawracać – już pada ze śmiechu z Sakano :DDDDDDDDDD i jak na razie miała tylko dwa pytania – czy Touma naprawdę jest facetem i jak to jest że yaoi jest tworzone przede wszystkim przez płeć piękną i z myślą o płci pięknej. Pożyje, zrozumie… ;>>>

    Wiem!! Już WIEM!!!!!!!!! Wiem o czym miałam napisać!!!!!! O naszej (mojej i Basinej) prezentacji na infcię!!!! Bo niezrównany Magister-Inżynier zalecił nam zrobienie prezentacji w Power Poincie, a jako nieliczne szczęściary w grupie mogłyśmy same sobie wymyślić temat :D I tak stał się „Wpływ gwiazd muzyki na życie młodzieży” :D Nyo i Basia wymyśliła większość tego co zostało w tej prezentacji mądrze napisane, a ja jako posiadaczka PP w domciu zajęłam się większością spraw techniczno-artystycznych, na czele z tłami i słodziutkimi małymi Kao, które wzięłam stąd i które zrobiły furorę podczas demonstracji :D (ponoć szósteczkę dostałyśmy, ale pewności jeszcze nie ma XD)

    band.gif

    To z keyboardem to oczywiście ja – szkoda że zielone a nie niebieskie, ale do vocalu to ja jednak głosik mam za słaby T_T Ale poplumkać zawsze można, nawet tylko linie melodyczne grane ze słuchu XD A potem… Poszukiwanie wokalisty, gitarzysty (*____*) i tego czegoś czwartego ;> Wiem że mam być pisarką, ale skoro się już jest człowieczycą renesansu, to czemu nie łapać okazji? >;DDDDDDDD

    No, wanna sell your soul, shareta kiiroi touch de…
    No, forget smile again, itsumo odotte itai dake…

    33.gifPrzed Państwem od dawna zapowiadana i długo oczekiwana, jedyna w swoim rodzaju relacja na żywo z wyprawy pod łóżko!!! Proszę przygotować się na niesamowite emocje!!! (Niuniuś, odklej się wreszcie od tego kompa! ><)

    W Nightqueście udział biorą:
    Niuniuś – śkłib renesansu w najgorszym wydaniu
    Drusilla – nieustraszona łowczyni nagród i mężów
    Gabriella – potworne dziecko z dwoma kucykami i apetytem na życiową energię
    Yanika – różowiutkie uosobienie magii i słodyczy z księżycem na czole
    Kirai – bishonen z tragiczną przeszłością, pożyczony od Vanny

    Nightquest nadzoruje(ą):
    Miya – autorka
    Xella-Medina – zawodowa Poszukiwaczka Tajemnic :)

    Miejsce akcji: na razie pod łóżkiem Miyi, czas: północ, cel wyprawy: zbadanie podłóżkowych krain

    - Coś ty do diabła napisała?!?!?!? – zaczyna miłą konwersację Drusilla – Jakbym ja co chwilę innego męża łowiła!!! >< Za kogo ty mnie masz?!?!? Ja chcę JEDNEGO!!!!!!!
    Nyo ale „łowczyni nagród i męża” dziwnie by wyglądało… Przemawiały przeze mnie ino względy stylistyczne! Poza tym napisałam że jesteś nieustraszona! ;P
    - To mnie jakoś nie pociesza – -’
    - A co, nie jesteś? – pyta sarkastycznie Niuniuś
    - A co to jest to to tam? – Druśka zerka na Niuniusia spode łba – Z żadnymi oślizgłymi robalami nie pracuję! ><
    - A ja ze starymi pannami – -’
    - Jaaaaakie słodkie stworzonko!!! – Yanika radośnie przytula Niuniusia
    - Ktoś się na mnie wreszcie poznał… – śkłib aż się rumieni
    - Ja też chcę go przytuliiiiiiiiić!!! *^.^* – popiskuje Gabriella
    - NIEEEEEEE!!!!!!! – śkłib wskakuje Yanice na głowę – Dlaczego nikt mi nie powiedział że ONA z nami idzie?!?!? O_o
    - Gdzie z tymi mackami! – drze się Yanika – Fryzurę mi rozwalisz!!!
    - A jaki energiczny… *^.^*
    - KYAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!
    Gabriella będzie grzeczna – obiecała Jasonowi, PRAWDA?!?!?
    Gabi spogląda arcyniewinnym wzrokiem…
    - Co ja tu w ogóle robię… – -’ – odzywa się wreszcie Kirai
    Uznałam że drużynie przyda się silna męska ręka ^ ^
    - Więc dlaczego ta silna ręka jest przywiązana do drugiej silnej ręki i ciągnięta na sznurku przez pannę Drusillę? – zastanawia się Gabunia
    - Pannę… UAAAAAAAAAAAA, JESZCZE PANNĘ!!!!!!! T_T
    - Bo inaczej mógłby wykazać rozsądek i zwiać stąd zanim zaczniemy… – wzdycha śkłib
    - To jak, idziemy pod to łóżko? :D – Yanika jest rozentuzjazmowana
    - Tiaaa, niektórzy wolą w łóżku, inni pod… – stwierdza filozoficznie Kirai
    - A co niby można w łóżku odkrywać? – pyta Yanika – Tam już wszystko jest odkryte!
    ************GLEBA***************
    *przyczepia coś Niuniusiowi* Nyo to macie kamerę… i bawcie się dobrze! ^ ^
    All: COOOOOOOOOOOOO?????????? To ty nie idziesz z nami?
    Ktoś przecież musi zdawać relację na żywo z wyprawy, ne? Poza tym… muszę się uczyć ><
    - I zostawisz mnie samego z NIMI?????????? – Niuniuś jest w lekkim szoku.
    Spokojnie, będziemy mieć stałą łączność ^ ^
    - To nie zmienia faktu że ty dzisiaj śpisz w mięciutkim łóżeczku a my pod – -’
    Nyo właśnie ;P Więc zasuwajcie POD *macha chusteczką* Bon voyage!!!
    Zrezygnowani wchodzą pod łóżko i widzą śpiącego tygrysa
    - A on się nie obudzi? ^ ^’ – niepokoi się Yanika.
    Nieee, dałam mu Specjalnej Herbatki Serisi, pomiauczał „Wlazł kotek na płotek” i zasnął ;P
    Ostrożnie przechodzą obok kiciusia i zbliżają się do wielkich wrót z wygrawerowanym napisem…
    - A cio to? – zastanawia się Yanika.
    - Runy jakieś, oczywiście >< Wiedziałam że tak będzie >< Teraz trzeba podać hasło, którego nie znamy >< Podstawa we wszystkich questach ><
    - Miya-chaaaaaaaaaan! – Yanika robi słodkie oczka – Znasz ten język? *^.^*
    *przegląda encyklopedię ze swego Podręcznego Zestawu Młodego Lingwisty* Czytałam o nim… Ale nie potrafię GO przeczytać…
    - FAJNO!!!!!!!! Czyli wracamy!!! *__* – Niuniuś ofkoz ;>
    - Tam jest napisane „Powiedz przyjacielu i wejdź” – wyjaśnia Xella-Medina.
    All: ***************GLEBA*****************
    Ja to już gdzieś wi… XEMEDI-SAN??????????? Co ty tam ro… I OD KIEDY NADZORUJESZ TĘ WYPRAWĘ, CO?!?!?
    - Skoro ty nie możesz być na miejscu to ktoś musi ich pilnować :)
    Akurat, pojawiłaś się powodowana wścibstwem a nie troską! ><
    - No wiesz, Miya-san, zraniłaś moją dumę… – zerk w kamerę – A to może nie jest wścibstwo? :>
    To jest badanie naukowe!!!!!!!!!! ><
    - Wiecie, im szybciej skończycie dyskutować, tym szybciej znajdziemy hasło i tym szybciej skończymy ten durny quest… – odzywa się z nadzieją śkłib.
    - Właśnie! – ożywia się (?) Gabriella – To jak powiedzieć „przyjacielu” w tym języku?
    - Hihi. Nijak. Prawda, Miya-san? :)
    A to niby dlaczego??? >< – wścieka się Druśka.
    Bo w tym języku nie mówiono… To jest pismo istot, które nie posiadały strun głosowych i porozumiewały się pisząc…
    All minus X-M: ***************GLEBA*****************
    - No to sobie tu posiedzimy… – wzdycha Yanika.
    Po 20 minutach siedzenia Kirai… wstaje ;P
    - Które znaki oznaczają tego przyjaciela? – pyta.
    - O, te – pokazuje uprzejmie Xemedi-san.
    Kirai zapisuje to słowo sobie na dłoni i pokazuje wrotom, które się otwierają! Fiu fiu… Nawet ja jestem pod wrażeniem…
    - Ależ jesteś sprytny!!! – Yanika spogląda na niego rozgwieżdżonym wzrokiem – Drusilla-san powinna cię rozwiązać!!!
    - Nie zauważyłaś? – chłopak spogląda na nią niemal rozbawiony – Sam się rozwiązałem… Jak inaczej mógłbym pisać, hę? ;P
    - CO?!?!?!?!?!?!? >< Jak to zrobiłeś?!?!?!? – wydziera się zszokowana Druśka.
    - A tak ;P To wchodzimy czy siedzimy tu dalej? ;P
    A tylko spróbujecie nie wejść… ><
    - Wchodzimy! Wchodzimy! – cieszą michy Gabriella i Yanika.
    - Zabierzcie je ode mnie… – jęczy Niuniuś po raz ostatni przed przekroczeniem tajemniczej bramy. Podłóżkowe krainy stoją otworem dla dzielnych wędrowców… Co ich tam czeka? >;D

    CDN…

    • RSS