gol94_.gifYAAAAAAAAAAAAAY!!!!!!!!!! Mam cicha nadzieje ze tak juz pozostanie… Sloneczko swieci, ptaszki cwierkaja, coraz wiecej zieleni sie pojawia i nawet Madelyn Igneid Yumeni Al’Wedd nie wydaje sie sobie kims nieciekawym i bez talentu. I nie jest juz targana wsciekloscia na osobnikow plci meskiej, bo sciagnela sobie juz (dopiero!!! T_T) 3 odcinki Gravi i zawziecie wzdycha do Hiro *______*
Jejku, w piatek wnerwiona, w niedziele co chwile powalana wlasnym smiechem, wiem co to znaczy i Serisia tez wie, chociaz wlasciwie skad moge wiedziec, mowila tak naukowo… ;> W kazdym razie zdrowo dzisiaj bredzic bede. Zatem… GO AWAY!!!!!! O, juz bredze. To moze tak to ujme: STAY HERE AND GIVE ME COMMENTS!!!!!!! Nie, nie zamierzam prowadzic bloga po angielsku, jak to zaczely czynic niektore osoby, TA ZARAZA MNIE NIE DOSIEGNIE!!!!!!!!!! *blysk w oczach i pioruny*

Dobra, nyo to sobie o przyjazni pobredze. Tej damsko-meskiej tez, moze nawet zwlaszcza. Bylo juz o milosci w necie, a ja lubie sie brac za obgadywanie tematow w ktorych jestem nie za bardzo doswiadczona… I dlatego zaznaczam od razu – teoretyzuje. Szczegolnie ze rzadko uzywam slowa „przyjaciele” w stosunku do ludzi ktorzy wiele dla mnie znacza, boje sie uzywac wielkich slow i nie wiem ile czasu uplynie zanim przestane. Najbardziej lubie ich nazywac „osobami, ktore wywoluja u mnie cieply usmiech” i przyznaje ze na ten bloczek tez takie ludki zagladaja (nie, nie podlizuje sie! ;P).
A co do tej damsko-meskiej, to teraz sobie Miyuś poteoretyzuje.
Przypuscmy ze jest tak: On i Ona znaja sie jak nikogo innego, swietnie sie razem czuja i uwazaja sie za przyjaciol. Nyo i jest dobrze. I bez podtekstow sercowych. A co zrobic jesli ktores z nich zaczyna dostrzegac w tym drugim wiecej niz tylko przyjaciela (AŻ przyjaciela, do diabla!!! Przyjazn to nie jest „tylko”!!! ><)? Byloby pieknie gdyby byla wzajemnosc… Ale jesli jej nie ma i to drugie nadal chce sie przyjaznic bez podtekstow? Oczywiscie mozna wyznac swoje uczucia, ale jest ryzyko popsucia przyjazni. Milosc niestety (niestety!!!) moze sie okazac zbyt nietrwala i sie wypalic… A przyjazn moze? I hope not…
Albo tak: ponoc najlatwiej sie przyjaznic bez podtekstow jesli sie juz jest zwiazanym z kims innym… Nyo dobra, to mamy Ja i Jego i ktores z nich albo oboje maja swoje drugie polowki. Nyo i jest dobrze, tylko ze drugie polowki robia sie zazdrosne i zaczynaja dostrzegac podteksty tam gdzie ich nie ma. I zycza sobie zerwania przyjazni. I co zrobic? Powiedziec pa pa cieplym usmiechom wywolywanym przez zaprzyjazniona osobe zeby zadowolic kogos kogo sie kocha? Nie wiem, sek w tym ze nigdy nie mialam drugiej polowki i nie stawalam przed takim wyborem. I do tej pory slyszalam tylko wymagania typu „albo ja, albo manga!”…
Albo jeszcze tak: z tego co slyszalam, najgorsza rzecza dla osobki zakochanej bez wzajemnosci jest uslyszenie od obiektu westchnien slow w rodzaju „mozemy byc przyjaciolmi”. Nie wiem, w takiej sytuacji tez nie bylam. I teraz moze mi sie wydawac ze gdybym byla zakochana bez wzajemnosci, cieszylabym sie z bycia Jego przyjaciolka. A jesli kiedys w praktyce okaze sie inaczej? Co wtedy? Zal? Gniew? Zazdrosc?
Ale jest jeszcze tak: On i Ona znaja sie jak nikogo innego, swietnie sie razem czuja i uwazaja sie za przyjaciol. Nyo i jest dobrze. I bez podtekstow sercowych. Tylko ze swiat wmawia im co innego. I tak sobie mysle ze w takiej sytuacji najlepiej nie zwracac uwagi na swiat…
I sobie poteoretyzowalam. Mialam szalona ochote zrobic to publicznie, bo gdy dyskusja n aten temat z osobnikiem plci meskiej (ktory, notabene, wywoluje u mnie cieply usmiech ^____^) zaowocowala pytaniem do czego zmierzam, poczulam sie jakos tak na niepewnym gruncie… I nie zdziwie sie jesli to przeczyta i rzuci we mnie czyms czego dla odmiany nie zdolam odbic… ;P

Nyo cio, zaklad ze gdybym wdala sie w taka dyskusje z kobieta, to by nie spytala! ;>

A, jeszcze cos: gdzies wyczytalam smiala teorie ze przyjazn miedzy kobietami jest falszywa. Bo moze ja popsuc byle lepszy ciuch, wieksza popularnosc w towarzystwie albo facet. Fajnie, to ja powinnam wykreslic cala plec piekna z mojej listy przyjaciol i postawic ino na facetow. Bez podtekstow ofkoz.
I w rezultacie zostane stara panna, bo z wszystkimi facetami bede sie ino przyjaznic.
I w rezultacie bede miala zawzietych wrogow w ich drugich polowkach.
Jeszcze bede mogla sobie kota kupic, bo przeciez co to za stara panna bez kota, ne? ;P

Oki, nic nie sugeruje, ale tam na prawo nad friendtestem sa dwa takie specjalne bonusiki siegajace mojej mrocznej przeszlosci… Wrzucilam je tam zeby sprawdzic czy nie jest to zbyt wielkie wyzwanie dla tych ktorzy jeszcze mnie nie widzieli. Jesli sie okaze ze nie, wtedy byc moze wrzuce cos z terazniejszosci – to juz na pewno bedzie wyzwanie… ;>>>

Wena as usual dopada mnie wtedy gdy musze sie uczyc (zaraz – -’) i gdy mi trudno tworzyc z przyczyn technicznych, ale pewnie dopisze wkrotce dalszy ciag Dziela Niezadedykowanego ;> czyli fragmenciku Wielkiej Niezrownanej Epopei, w ktorym ma dojsc do mojego pojedynku z nim… Tia, musze sie postarac wprowadzic troche ruchu do moich bezakcyjnych wypocinow… Jest jeden szkopul – ciagle nie wiem jak on powinien miec na imie T_T Tak nad tym mysle i mysle, i nie wiem T_T
Niunius: *odrywa sie na chwile od medytacji* A ja mysle ze wiesz ;>
A ja mysle ze nie wiem T_T
Niunius: To ja ci powiem, chcesz?
Nie chce :P Sama sobie poradze. Medytuj, medytuj, nabieraj tego spokoju ducha, bo niedlugo staniesz na czele podlozkowej wyprawy badawczej!! :D
Niunius: Ciekawe kto jeszcze wyruszy na te wyprawe…
Nyooo, trzy urocze panienki i jeden bishonen. Bedziesz mial z nimi mase frajdy… *perfidny usmiech*
Niunius: Ej, ale ja wcale jeszcze nie powiedzialem ze sie zga…
*knebluje Niuniusia* Ty sobie siedz i medytuj. Musztarde na droge dostaniesz.

I na zakonczenie tescik, bo cos dawno tu zadnego nie wrzucalam… ;>


Are you Addicted to the Internet?

53%

Average@Internet-User.com (41% – 60%)
You seem to have a healthy balance in your life when it comes to the internet and life away from the computer. You know enough to do what you want online without looking like an idiot (most of the time). You even have your own Yahoo club or online journal! But you enjoy seeing your friends and going out to enjoy life away from your computer.



The Are you Addicted to the Internet? Quiz at Stvlive.com!

Jak widac nie jest ze mna tak zle jak uwaza okaasan… ;>>>