33.gifWprawdzie próba ta trwa już od wczoraj, ale jeszcze nie mogę w to uwierzyć ;P że mam nowy komp. Który działa. Chodzi. Chodzi szybko. Nie wiesza się. Ma nagrywarkę. I 40 razy pojemniejszy twardy dysk ^_____^ A na moim biurku stoi sobie dumnie potwór zwany drukarką O_o ale to już otoosan wymyślił, nie ja. I teraz będzie mi znowu pożerać czas ta piekielna machina, gdy powinnam się uczyć na egzamin z histerii… ><

Ups, miałam się cieszyć a nie wnerwiać ;P Dlatego oznajmiam że zaczynam oblewanie nowego kompa i tego że życie jest piękne (herbatką, ofkoz ^.^), dlatego goście mile widziani, zwłaszcza w godzinach wieczornych. Ofiary też ;>>>

JEEEEEEEEEAAAAAAAAAAA, BEJBEEEEEEEEEE!!!!!!!! Już się nie boję liszów! Już się nie boję golemów! Już się nie boję illithidów! Już się nie boję obserwatorów, smoków i wampirów! Już się nie boję Irenicusa i Melissany!!! Chociaż pewnie znowu zacznę… Powróciłam do Baldurka po dłuuugiej rozłące i gram po raz chyba piąty a jeszcze mi się nie znudził ^___^ Pewnie gra na czacie spotęgowała moją tęsknotę ^ ^ Ale niestety sesyjki made by Nathaniel I Improwizator już się skończyły T_T i teraz jestem wrabiana w pisanie KRONIKI… Jeeeeeeeejum jak można opisać coś tak kapitalnego i psychodelicznego??? T_T
Przy okazji pozdrowienia dla Serisi, która została wybrana nową Mistrzynią Gry!!!!!!!! ^_____________^ (NIE BIIIIIIIIIIIIJ!!!!!!!!!!!)

Właśnie sobie z Serisią rozmawiałam i przekonywałam ją że pisanie listów to świetne zajęcie. Takich normalnych listów, na kartce, bo maile się tak klika na szybkiego i niekoniecznie muszą mieć duszę. A listy owszem. Uwielbiam korespondować – na przykład w podstawówce zawsze pisałyśmy do siebie z dziewczynami z naszego Sailor Teamu, gdy były w sanatorium (zazwyczaj zdawałam im relacje z kolejnych odcinków Sailorek ^.^v), albo gdy Marcelina siedziała chora w domu, Celestysia była angażowana jako doręczycielka (dręczycielka? ;]). Potem była korespondencja z Misato-chan, nota bene poznaną w necie, w czasach chodzenia do kafejki, jej z kolei zdawałam relacje z mojej osobistej historii o magical girls (a ona wciąż domagała się jeszcze i jeszcze, masochistka?). Nyo a teraz piszę do Pauliśki, która siedzi w Poznaniu na medycynie i przysyła mi porady na temat robienia zastrzyków ;D Nie ma co, korespondencji nic nie pobije i mam nadzieję że net mi tego nigdy nie odbierze…

Miała być długa mądra notka, ale sił mi na nią brak z powodu przeziębienia i przeuczenia _^_ Nawet ferii przawdziwych nie mam T_T Ale notka pewnie będzie w niedzielę, bo wtedy nastąpi dla mnie czas wspomnień – przygotujcie się na refleksje!!! O_o A! Jeszcze jedno – nareszcie wiem co Niuniuś lubi jeść – mianowicie MUSZTARDĘ!!!!!!!!!!!!! O_o

Chaos, chaos i jeszcze raz chaos… A na zakończenie długo oczekiwany teścik na RYCERZYNKĘ!!!

abigail-test.jpg

Jaką rycerzynką jesteś‚ by Dzielna Rycerzynka

Hehe, jeszcze u nikogo nie widziałam tego wyniku… ;P