35.gifNyo i stało się to czego się spodziewałam już przed świętami – kompjuter począł mi się zepsuwywać ;P Zgodnie z tradycją posypał mi się outlook, odtwarzacz, wordpad, notatnik i mój ukochany pasjans _^_ reszty nawet nie otwieram bo też padnie, a wtedy przyjdzie kolej na net >< Tia, net jeszcze żyje – o tyle o ile, bo pisać w nim nie mogę, ino tlen się ostał. A niekorzyści są z tego takie:
- NIE MOGĘ PISAĆ NOTEK NA BLOGU! Już spieszę z odpowiedzią na Wasze pytanie brzmiące zapewne „A to to niby co???” Jak już wspomniałam, mam tlena, więc napisałam notkę i wysłałam do Satsuś coby mi ją dodała, a to z tego względu że mam ochotę na poczytanie nowych komentarzy i na bycie pogłaskaną po główce na pocieszenie ^.^
- NIE MOGĘ KOMENTOWAĆ!!! >< A tyle nowych notek widzę!!! Oj, będzie nadrabianie zaległości, oj, będzie… Jeśli mnie jeszcze większa tęsknota dopadnie, to w końcu zacznę wołać ŻE WAS WSZYSTKICH KOOOOOOOOCHAAAAAAAAAAM!!!!!!!! *Śkłiiiiiiiiiiiiib?* Tak, Niuniuś, ciebie też, tylko odklejże mi się od monitora bo nie widzę co piszę, oki? *Śkłiiiiiib!* No co tak na mnie patrzysz jak na ofiarę losu? Złaź bo cię ściągać nie będę… albo będę. Qrcze, jak się to stworzenie przyssało… jeszcze… trochę… zaraz… się… udaaaaaaaaaaaaaa…
*PLASK!*
Bueh, poleciał na przeciwległą ścianę i przykleił się do plakatu Roxette _^_ Wygląda na to że do śladu po szmince dołączy ślad po mackach śkłiba… :P Póki mam spokój, dołączam trzecią niekorzyść:
– NIE MOGĘ WEJŚĆ NA CZAT!!!!!! T_T W wyniku czego nie uda mi się urządzić w Blue Haven kolejnej herbatki (i zaprosić na nią Sano ;>***) ani dostać się na sesyjkę, a odkładany ciągle Wielki Finał powinien być już JUTRO!!! T_T Nyo i co ja teraz mam zrobić??? T_T

Pewnie się uczyć, bo testów w przyszłym tygodniu trzy sztuki, a za 2 tygodnie egzaminek z histerii Anglii O_o Co oczywiście jest mało istotne w porównaniu z niemożnością słuchania moich przeukochanych empetrójeczek (aby to odreagować śpiewam w domu a capella i dziwię się że sąsiedzi jeszcze w ściany nie stukają, pewnie już omdleli ;P)… Nyo i oczywiście czekać na nowy komp, który jest zapowiadany już od świąt, a to że go nie ma jest pewnie sprawką sklerozy wrodzonej rodzinnej, która przeszła na mnie ;P Chociaż gdy otoosan usłyszał o tym że kompjuter się już prawie do nieczego nie nadaje, ogłosił że JUŻ W PRZYSZŁYM TYGODNIU!!!
Wierzyć w to czy nie?
*Śkłiiiiiiiiiiiiiiib!* [Niuniuś, który zdążył już wejść na sufit, niespodziewanie spada Miyi na głowę]

[próba odklejenia śkłiba]

[kolejna próba]

[załamka]

__^__

Przypomniało mi się że powinien jeszcze być punkt 4:
- NIE MOGĘ TWORZYĆ!!!!!!!!!!
(ku Waszej oczywistej radości ;P)

Chętnie dodałabym do tej notki optymistyczny akcencik wklejając wynik testu (albo nawet dwóch ^.^v), ale tego też już nie mogę… – -’

O, wiem!!! Toć przecież kolejna jubileuszowa notka a ja do tej pory żadnych poezyj nie wstawiłam!!! Oj, ależ ja jestem zakręcona ostatnio, nawet bardziej niż zwykle! Zatem przytaczam kompletnie z pamięci (a skleroza ma jest szeroko znana ;P) dzieło pana Białoszewskiego i dedykuję je ofkoz mojej Muzie GINIAKOWI! ^.^v

Namuzowywanie

Muzo
Natchniuzo
Tak ci końcówkuję
W niepisaniowości
Natreść mi
Ości
I uzo

Piękne, czyż nie? ;D
*ŚKŁIIIIB!!!* [Niuniuś wykonuje odbicie od głowy i trafia na plakat z Niagarą]
Cooo??? NIE PODOBA CI SIĘ?????
Nyo to chyba pora na eksperymenty na śkłibie doświadczalnym… [śmiech a la Naga]
*ŚKŁIIIIIIIIIB??? O_o*
Niuniek! Chonotu! Musi być coś co lubisz jeść! I nie spocznę póki nie odkryję co!!! Gdzie się wspinasz, świrze!!! Tylko nie przez oknooooooooooooooooooo…

Na szczęście moje 501 wcielenie ma skrzydełka ^__^