31.gif

I want to see where the sirens sing
Hear how the wolves howl
Sail the dead calm waters of the Pacific

Cały problem w tym że idzie zima, a zimą moja duszyczka zapada w ten nieznośny półsen, który nie pozwala mi funkcjonować tak jak powinnam. Jesień jest porą melancholii, a zima snu niestety… I nie dość że nie mogę pożeglować spokojnymi martwymi wodami Pacyfiku to nawet na spacer nie wychodzę, bo zimno, ciemno i śpiąco… Najchętniej zrobiłabym sobie gorącą kąpiel w borowince, ale nawet na to nie mam siły…

I want to find The Secret Path
A bird delivered into my heart

Sekretna Ścieżka moja zaginęła gdzieś we mgle, a może w śniegu? Do żadnego z innych światów niezdolna jestem się wyprawić, choć tyle myśli, tyle pomysłów… Czy tak trudno unieść rękę, napisać coś, narysować? Wygląda na to że tak. Potrzebny mi jakiś bodziec, ale bibliotekę zamknęli i obecnie żyję wyłącznie kserówkami z angielskiego. Ale być może jutro się to zmieni i nie mówię wyłącznie o PBCH, ale po prostu idę kupować, kupować… *^______^*

I want to love by the Blue Lagoon
Kiss under the waning moon
Straying, claiming my place in this mortal coil

Powiedziałabym że chcę mieć kogo całować pod błędnym księżycem, ale to by już wyglądało jak list do BRAVO: „Inne dziewczyny mają już chłopaka, a ja nieee!!!” – -’ Ci którzy są osiągalni nie są w moim typie, a ci którzy są (przynajmniej teoretycznie) w moim typie są nieosiągalni… A propos, ostatnio trzy z moich wcieleń zaczęły arcymądrą dyskusję o miłości w necie… ale do tego może kiedyś wrócę, teraz nie pora na doprowadzanie Czytelników do gleby ;P

Drown into my eyes and see the wanderer
See the mirrors of a wolf behold the pathfinder

Nyo i wychodzi na to że gdy idzie zima nie robię nic. Nie mam nastroju do czynnej rozrywki takiej jak pisanie, rysowanie i odpowiadanie na listy :( Na szczęście budzę się przy mojej kochanej muzyce i przy rozmowach z osóbkami potrafiącymi do mnie dotrzeć (z tym że większość w necie – JA CHCĘ LIVE!!!!!!!)

Wiosna mi potrzebna, ot co… Wiosną wszystko rozkwita, więc i ja rozkwitnę…