33.gifO matko Princesso, to ja mam jakieś życie towarzyskie?!?!? Nyooo, pomyślmy… W realu jest tak jak zwykle – szkoła i Marcelinka ;D Niestety w środę byłam zbyt padnięta i nie poszłam na koledżowy Halloween by odstawiać wampirzycę, a szkoda, bo moje 66 wcielenie tak radośnie tego oczekiwało… :( Szkoła mnie raczej zniechęca do życia towarzyskiego, zwłaszcza gdy trzeba się uczyć na durnowate sprawdziany – -’
Wniosek z tego taki, że życie towarzyskie moje kwitnąć może obecnie tylko w necie gdzie powoli robię się coraz bardziej znana ;P – powody są takie:
* słodka, niewinna i wcale-nie-zdeprawowana ja zostałam niecnie zaciągnięta na forum … o zgrozo, przez klawiaturę mi to przejść nie chce, ale się zmuszę… YAOI… Ach, napisałam to ;P Nie, ale poważnie, żeby Sano znowu nie wyskoczył ze swoim zanbato (nie chcę Cię uszkodzić, skarbeńku ;>), przestaję powtarzać „matko, co ja tam robię?!?!? O_o” tylko sobie czytam co tam natworzono – kto wie co kiedyś z tego wyniknie… ;>~ (i naprawdę NIE jestem yaoistką!!! wolę shonen-ai ;P)
Co jeszcze by tu… A! Wreszcie podjęłam damską (:PPP) decyzję i pierwszy raz zagram w erpega! Takiego z mistrzem gry, a nie z kompjuterem! Chociaż fakt, że na czacie. A konkretnie to Slayers Play By Chat ^________^ i właśnie kreuję sobie postaćkę ^ ^ nie odbiegającą zbytnio od mojego 501 wcielonka ^ ^ A przy okazji można ciekawych ludzi poznać (pozdrowienia dla Seriki!! ^ ^) i może się nam WiP powiększy… ;>>> O taaak, było trochę siedzenia i knucia w Blue Haven, szkoda tylko że Saerie z nami nie było T_T
Zapamiętajcie sobie nasze bojowe hasełko:
Siła, podstęp i śmiech Nagi!!!
Jeszcze o nas usłyszycie… ;>>>

Dobra, a teraz pokażę Wam jak wygląda wzorowa i harmonijna zgodność myśli:
KTOŚ* podał mi swój numer gg, a ja myślę sobie tak:
Nyo, chyba sobie uświadomił że się ode mnie nie uwolni i stwierdził że rozmowy na gg już sprawy nie mogą pogorszyć… ;>
Następnego dnia KTOŚ odzywa się do mnie na gadulcu, wyznając że właśnie dodał mnie do kontaktów. I podsumowuje tak: Już się ode mnie nie uwolnisz ;>
No i co ja miałam na to powiedzieć??? Taka zgodność myśli rzadko się zdarza… Co z tego że w odwrotną stronę? ;P

A teraz czas na pytanie stulecia:
Czy straszniejsze jest dla omdlałej damy-Mazoku cucenie pocałunkiem przez osobnika który twierdzi że Mazoku są brzydkie czy cucenie spirytusem przez osobnika który za to nawrócił mnie na Nightwish (a przy okazji świetnie smakuje z czekoladą, ale to już inna historia ;>~)??? Bo zastanawiam się co któremu za to zrobić, a pomysły miewam… dziwne…
Dodam jeszcze że obaj mają spore szanse na znalezienie się na sławnej liście ofia… osób zaprzyjaźnionych z WiPem ;P

Nyo, chaotyczna bo chaotyczna, ale notka jest, wreszcie znalazłam troszkę siły i czasu, inaczej Hikki-chan by mi nie darowała…** Jeśli nie wiecie o co w niej biega, to nic nie szkodzi. ;P

Papapa, idę kreować mój olśniewający imidż!! *^___^*

* Poznajesz? ;>***
** Co innego, o dziwo, Sebastian, który tu nie zagląda, nie komentuje… Chory czy jak??? O_o