black_goth.gifNastrój złapał i nie puszcza! Siedzę sobie przy oknie słuchając osóbki zwanej Kokia i śpiewającej śliczne nastrojowe piosenki, a za oknem kolejny wieczór… I w rozmarzaniu się nie przeszkodzą mi nawet śnieg z deszczem i mnóstwo podobnych do siebie ćwiczeń z angielskiego. Mam taką szaloną ochotę pisać… Taaak, za DN zabiorę się za moment, ale mam też ochotę popisać tutaj. Problem w tym że nie wiem co… Nic się nie dzieje…
O! Wiem! Wsadzę tu fragmencik 8 odcinka DN, ot tak bez okazji ^___^

– Zdaje się, że zaraz będziemy tu mieć niezły widok ^ ^ – stwierdził Xellos. Jego towarzyszka popatrzyła na niego z uznaniem.
– Wiesz, prawda? :) – spytała.
– Domyśliłem się ^ ^ – skinął głową – Może nie jest mi to na rękę, ale zapowiada się ciekawie… Wybacz, że nie zostanę, ale idę przygotować worek na swoją głowę ^ ^ – powiedział. Przesłał całusa Xelli-Medinie i już go nie było.
A tymczasem Lina zaczęła zbierać resztki sił jakie w niej pozostały… Tyle by wymówić zaklęcie…
– Potęgo, któraś jest wokół, spłyń w moje dłonie… – wyszeptała.
– Masz jeszcze siłę, czarodziejko? – zaśmiała się stojąca nad nią Kyoree. Zel między jednym unikiem a drugim zobaczył co zamierza zrobić Lina.
– Co się dzieje, panie Zelgadisie? – spytała zaniepokojona Amelia.
– Zaklęcie z zapomnianej świątyni… rozgryzła je – domyśliła się chimerka.
– Potęgo tworzenia, obróć się w destrukcję…
Co to? nie życiowa energia natury, lecz jakaś niesamowita, potężna moc spłynęła na ręce Liny! I poczuła, że coś ją wzywa… I przypomniała sobie swój powtarzający się sen…
– Potęgo życia, przynieś zagładę tym, którzy życia nie szanują… – kontynuowała jednak.
I nagle przed oczami ujrzała wszystkie kolory tęczy. I w swym umyśle usłyszała a raczej poczuła:

Czy chcesz być moimi oczami?

Była zbyt słaba by się przeciwstawić temu wezwaniu. Ale co by zrobiła gdyby miała siłę?
Gourry, Zel i Amelia zamarli w bezruchu z oczekiwaniem…
Satsuki pragnęła by to się nigdy nie zdarzyło…
Kyoree spojrzała na dziewczynę z wyraznym zaskoczeniem…
Oblicze Xelli-Mediny przeciął paskudny uśmiech…
Lina oddychając szybko dokończyła inkantację:
– ŚMIERTELNY STRUMIEŃ ŻYCIA!!!!!!!!!!!!
I stała się naturą, gwiazdami, wszechświatem, cudowną pieśnią życia, i otoczyły ją barwy tęczy, i wypełniła ją nieprzenikniona moc, a czas stał w miejscu…
Jej przyjaciele patrzyli jak potężny strumień jasnej energii zmiata z powierzchni ziemi wszystkie Mazoku. Tylko Kyoree zdążyła zniknąć zanim energia się uwolniła.
Po chwili, a może wieczności, wszystko wróciło do normy, a wyczerpana Lina upadła na ziemię.

Nyo i jak? ^__~ Ten odcinek jeszcze nie został opublikowany! Pokaz przedpremierowy!!! ^____^

Qrcze, latam po blogach i nikt nic nie pisze… Nawet komentarzy u Ae-chan coś nie przybywa, a zwykle takie pikantne rozmówki tam się toczą… ;>~
Co zrobić żeby mieć od groma komentarzy i mieć co czytać i się chichrać?? _^_

Wszędzie, no prawie wszędzie, no prawie na każdym blogu przeze mnie nawiedzanym, widzę co nieco o właścicielu (a raczej właścicielce ;P) napisane, łącznie z datą urodzenia, numerem buta i ulubionymi bishonenami. I zastanawiam się czy też takie cosik zrobić czy pozostać tajemnicza…

Oki, pora na mnie, więc na zakończenie tego chaotycznego wpisu będzie mały, malutki, ale jakże przekochany wyniczek teściku…


kaworu.jpg

What Neon Genesis Evangelion character are you?


I to na razie tyle… Jak ktoś ma pomysł o czym bym mogła tu napisać to niech wali jak w dym ^___~
A ja już jeden twórczy pomysł mam… Jak go rozwinę i się skrystalizuje, to od razu będziecie wiedzieć że to właśnie TO!

PA PAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!