got27.gifNyo i wybrałam się dzisiaj, na galowo i nieprzygotowana psychicznie na to że nas już rzucą na głęboką wodę i zrobią zajęcia _^_ No dobrze, nie aż tal głęboką, bo dopiero nas wprowadzają w arkana zajęć takich jak językoznawstwo (!) histeria Anglii (!!!) czy konwersacja (!!!!!!!!) i w ogóle mam najwyżej 3 przedmioty dziennie – 2 razy na dziesiątą (wyśpię się!!!!!! *^_^* ech, co ja bredzę… nie śpię do późna!!!!!! *^__^*) a poniedziałek bije wszystko na głowę, bo tylko jedna lekcyjka @_@ i o dziesiątej to ja już w domciu będę ;P
Z kursu przygotowawczego do koledżu dostały się 3 osoby na 16 uczestników… A myślałam że się na kurs chodzi żeby ZDAĆ… – -’
Podczas półgodzinnych przerw miło spędzałyśmy czas urządzając wycieczkę w poszukiwaniu biblioteki (tysiące milionów schodów, biblioteka w której nic językowego nie było, a dopiero na następnej lekcji dowiedziałyśmy się że to nie ta _^_) tudzież pielgrzymkę do sekretariatu po legitymacje ;P
Jak tak dalej pójdzie to pokocham tę budę całym sercem! Prawie tak jak liceum, którego jednak nic nie przebije ;>>>
A teraz wiadomości kulturalne:
Jakiś czas temu wysłałam 5 odcinków mojego slayerkowego ficzka „Droga Niepokoju” (tak, Ae-chan! te odcinki które Ci pewnie teraz zaśmiecają pocztę plus jeszcze jeden! ;>) na stronkę Light i teraz czekam na początek gnębienia masowego (CIOOOTKAAA!!! Rób aktualkę!!!!!!!!!)… Jeszcze żeby było śmieszniej wysłałam też na Wszechbiblię a gdybym to zrobiła chociaż 2 dni wcześniej, premiera już by wczoraj była… – -’ Taki tam teraz nawał fików że dech zapiera…
Nyo, kończę już te bzdury chociaż spać jeszcze właściwie nie idę a deprawo… khem, dyskutować z kim ostatnio nie mam… T_T
And I need You, and I miss You – jak śpiewa ta panna zasuwająca ulicą z fortepianem…
Teraz to już naprawdę kończę, bo jak zacznę tęsknić TUTAJ, to będzie niedobrze, oj, niedobrze…