27.gifPogibało ich??? Powariowali maksymalnie??? No chyba że ktoś o zdrowych zmysłach by mnie przyjął. Bo oni przyjęli… ^ ^
I tak, dziubaski moje kochane, jestem już w college’u i prędzej czy później będziecie mogli mówić do mnie „sensei”… ;> Kto będzie miał cięższe życie – ja z dzieciaczkami które może kiedyś będę uczyć angielskiego czy te dzieciaczki ze mną? ;P Ech, jednak sama się muszę porządnie nauczyć i zostać tłumaczką bo inaczej wyląduję gdzieś skąd trudno wyjść… _^_
W domciu szał, wszyscy chcą oblewać i nie obchodzi ich że nie cierpię szampana. A ja sobie siedzę kompletnie spokojna i zamiast z dostania się do szkółki cieszę się że mi się kolejna piosenka Nightwisha ściąga (a jak zacznę wołać „Vivat KaZaA!!!” to będzie znaczyło że ze mną źle ^ ^’) tak jak zamiast martwić się egzaminem narzekałam na brak płyt a-ha, ale otoosan się cieszy sukcesem córeczki, a nuż sypnie czymś tam? Buehehe, ale ze mnie materialistka ;>>>
Póki co korzystam z ostatnich chwil wakacyjek, które skończą się 1 pażdziernika o gadzinie 8.15 i trzeba będzie pożegnać się z dwuznacznymi dyskusyjkami do wpół do pierwszej… T_T A tak fajnie było… No ale cóż, zdałam, trzeba się poświęcić… ;>>>
………..
[teraz możecie gratulować ;P]