mimi_goth.gifO tak, spragniona jestem, ale nie herbatki tym razem, bo juz (dopiero??) trzecią miętową piję…
Czego pragnę? Może natchnienia i Prawdziwego Talentu?
Może spokoju?
A może tego co tak trudno a jednocześnie tak łatwo wyrazić? Bo tyle razy mówię że „kocham” spacery, muzykę i mangę a tak trudno mi powiedzieć… no, TO, na przykład rodzinie, którą naprawdę… Cóż, mogę sobie pragnąć, jeśli nie wyjdę z domu to nie znajdę, a jeśli znajdę to nie wiem czy poznam że to właśnie TO! – -”’ Nie samymi bishonenami człowiek żyje, a w Necie o TO chyba raczej trudno… Bez poznania (Łodzi i Warszawy ;P) baaardzo łatwo, ale na zakochanie w wyobrażeniu już chyba za poważna jestem (tiaaa… ;P). A spotkać kogoś rzeczywistego i wtajemniczonego jeszcze mi się nie udało… Ale zawsze można pojechać na konwent i poznać ludzi, pouśmiechać się… A figa. Musiałabym uciec z domu chyba.
NIECH KTOŚ ZROBI KONWENT W LEGNICY!!!
Poza tym pragnę zdać egzamin (ale zostać nauczycielką NIE!! – nie mam ochoty na nerwicę!!) i znaleźć słowa do opisania tego co czuję (z tego się poezja bierze – ganbatte, Miya!!!).
Nie jestem sama!! Moja droga siostrzyczka Saerie i moja nowa Muza Gin tez zbierają pomysły!! Jeśli będziemy się dopingować wzajemnie to pewniego dnia staniemy się sławne, bogate, uwielbiane… Taaak, mój optymizm nie zna granic! To jeszcze teraz muzyczka na jeszcze większą poprawę humorku… Hm, „Give a reason”? „Moon revenge”? „Aka to kuro”? A może „Elvenpath” (powolne nawracanie na Nightwish – ARIGATO, XEL-CHAN!!!)?
Chyba czasu starczy na to wszystko i jeszcze trochę ;D
A szczegółów o mych pragnieniach dowie się tylko mój fioletowy pamiętnik – może on się nie zgorszy… ;>>>

P.S. Giniaczku, masz notkę! Ar Ju hepi?? ;D