got54.gifJutro wstajemy o piątej i ruszaaaaaaaaamy!!!!!!
Lato-nyo… Morze-nyooo… Parująca herbatka-nyoooooooo… Tak tak, herbatkę ze sobą zabieram, a także kasety, krótkopisik i książkę „Mgły Avalonu” (1035 stron, cip cip kuraaa!!). I mam nadzieję na pogodę, jeśli nie do pływania to chociaż do spacerowania… Ale tak będę tęsknić za tym bloczkiem, za Drogą Niepokoju i za moimi przeukochanymi (!!!) korespondentami, już tęsknię, mimo że jeszcze się dzisiaj spotkamy – na kolejnej WiP-owej herbatce! Co mam zrobić żeby nie tęsknić? Taki jakiś ze mnie domowy zwierzak. Marzę o podróżach, a jak przychodzi co do czego to tęsknię jeszcze przed wyjazdem.
Ale już wiem o co chodzi. To ta perspektywa zasuwania siedmiu godzinek w upale – po prostu tego nie wytrzymam, dlatego teraz się wyżywam ;>
A już niedługo czeka mnie pakowanie – jakże ja się cieszę!!! Ech, optymistka ze mnie, nie ma co! Pozdrawiam Was, zdesperowani Czytelnicy i życzę Wam i sobie udanej reszty wakacyjek! Do zobaczenia za dwa tygodnie!!!!!! Nyo.