38.gif…czyli powody do radości:
1)Wreszcie dostawa zielonej herbatki (i zamykam ją na 4 spusty przed Xellą-Mediną!! – moje ofiary wiedzą o co chodzi ^ ^)
2)Kompik został wyleczony i mogę znów się uzależniać do woli ;D
3)Przedwczoraj dołączyłam do zakręconej rodzinki Princessy (pozdrowienia dla rodzinki!:DDD)
4)Wyżej wymieniona przysłała mi pierwsze w historii mojego ficzka słowa porządnej, konstruktywnej krytyki, dzięki czemu nie wpadnę w samozachwyt i nie zacznę leżeć na podusiach i myśleć o tym jaka jestem genialna ;>
5)Dzisiaj ściągnęłam sobie 7 piosenek ze Slayers (zaprawdę kolejna szczęśliwa siódemka!)
6)Coraz więcej istotek odwiedza mój bloczek (ale tych paru, których zapraszałam, jeszcze tu nie było – wpisujcie się, ludziki!!!!!!!!!!)
7)Hmm… a teraz konkurs: co jeszcze może cieszyć tak by można było skakać do góry i nie płakać że się walnęło głową w sufit?? Nagrodą za najlepszy pomysł jest cinquecento z niespodzianką – bombą w bagażniku!!!
Z tych oto powodów wykrzykuję teraz hasło Amelii, odstraszające demony i zło wszelakie:
ŻYCIE JEST PIĘKNE!!!!!!!!!!!!^_______^
Oto ile może zdziałać 7(?) małych radości…
Czasem szczęście jest blisko, a człowiek go nie zauważa…